
Przekształcenie materiałów budowlanych w rzeźbę wymaga wyobraźni i precyzji. Tych cech nie zabrakło rekordzistom Guinnessa w kategorii „Największa rzeźba z płytek”. Kim są?
Aktualny rekord Guinnessa
Selena SA, 2013
Podczas targów Grupy PSB w Kielcach firma Selena SA ustanowiła Rekord Guinnessa w kategorii „Największa rzeźba z płytek”. Próba odbyła się 12 kwietnia 2013 roku, a powstałe dzieło przedstawiało koronę o wymiarach 3,16 m wysokości oraz 3,50 m średnicy.

Wybór motywu przewodniego nie był przypadkowy. Korona stanowi bowiem symbol Kielc – miasta będącego gospodarzem wydarzenia – a także odgrywa kluczową rolę w tożsamości kulturowej całego regionu. Gotową rzeźbę przekazano lokalnemu klubowi piłkarskiemu Korona Kielce z przeznaczeniem na plac przed stadionem miejskim „Arena Kielc”.

Do realizacji tego zadania zaproszono 10 czołowych polskich glazurników, w tym mistrzów i wicemistrzów kraju reprezentujących Stowarzyszenie Glazurników i Specjalistów Robót Wykończeniowych (SGSRW). Rekordowy skład utworzyli: Bogusław Płoński, Dariusz Roj, Marek Szysz, Daniel Pacyński, Piotr Jończyk, Zenobiusz Wydrzyński, Paweł Bobeł, Mariusz Moryc, Andrzej Żmuda oraz Artur Szymczyk.

Zbudowanie takiej formy wymagało przestrzegania bardzo ścisłych reguł. Wytyczne GWR nakazywały użycie powszechnie dostępnych płytek o określonych wymiarach minimalnych i maksymalnych. Ze względu na stożkowy kształt korony, każda pojedyncza ceramika musiała zostać ręcznie docięta i dopasowana. Do stabilnego zamocowania elementów wykorzystano wprowadzany wówczas na rynek klej Tytan GEA, którego parametry – szybkie wiązanie z podłożem, gęstość i trwałość – umożliwiły bezpieczną i sprawną realizację.

Cały proces budowy trwał około 14 godzin, podczas których na specjalną konstrukcję trafiło niemal 2100 starannie przyciętych płytek. Po zakończeniu prac i dokładnym sprawdzeniu wszystkich wymogów sędzia ogłosił sukces.
Budowla przedstawiająca koronę jest największą tego typu rzeźbą z ceramiki na świecie i zostaje oficjalnie wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa.

Dla samych glazurników wyzwanie okazało się nie tylko testem umiejętności, ale i okazją do wspólnej integracji oraz wymiany doświadczeń. Jak podkreślili sami uczestnicy ze Stowarzyszenia SGSRW:
Praca nad rzeźbą była kolejną okazją do spotkania się członków SGSRW, do powspominania i do wymiany doświadczeń. […] Po prostu: przybyli, zobaczyli, przemyśleli i zrobili.

















