
Golf uchodzi za spokojny sport, w którym więcej się spaceruje, niż biega. Ten spacer może jednak trwać bardzo długo. Pod koniec sierpnia 2025 roku dwaj bracia spod Monachium grali bez snu od wtorkowego świtu do środowego wieczoru, a po zmroku używali świecących piłek. Zagrali dla mamy, która zmarła na raka piersi, kiedy byli dziećmi. Na koniec zegar pokazał ponad 40 godzin. Poznaj rekord Guinnessa w kategorii „Najdłuższy maraton gry w golfa”.
Aktualny rekord Guinnessa
Julius i Lucca Hofmannowie, 2025
26 sierpnia 2025 roku o szóstej rano bracia Julius i Lucca Hofmannowie z Gauting pod Monachium stanęli na pierwszym tee w klubie Golfclub Wörthsee. Skończyli następnego dnia o 22.12, po 40 godzinach i 12 minutach gry. Pobili tym samym rekord Guinnessa w kategorii „Najdłuższy maraton gry w golfa”.
Matka braci zmarła na raka piersi piętnaście lat wcześniej, kiedy obaj byli jeszcze dziećmi. Maraton na polu golfowym miał więc od początku drugi cel. Hofmannowie zbierali pieniądze dla stowarzyszenia Brustkrebs Deutschland e.V., które wspiera chore na raka piersi i ich bliskich. Chcieli też zwrócić uwagę na profilaktykę tej choroby.
Nasza mama zmarła na raka piersi. Ten projekt to nasz sposób, żeby ją upamiętnić, a zarazem zebrać pieniądze dla Brustkrebs Deutschland e.V., by inne rodziny nie musiały przechodzić przez to samo. – napisał Julius Hofmann na stronie zbiórki, którą założył.
W ciągu 40 godzin bracia rozegrali 10 rund, czyli 180 dołków. Cały dystans pokonywali pieszo, a wózek golfowy woził tylko sprzęt. Według relacji stowarzyszenia uzbierało się 104 km i około 140 000 kroków. Grali w słońcu, w deszczu i po zmroku. Nie spali wcale, przerwy trwały zaledwie po pięć minut, a pod koniec grali na obtartych stopach.
Przyjaciele i rodzina braci zjechali się z całych Niemiec i zmieniali się co cztery godziny. Prowadzili wózek z kijami i zapasowymi ubraniami, nocą oświetlali drogę i nagrywali przebieg gry jako dowód dla Guinnessa. Klub dał Hofmannom prawo przechodzenia przed innymi grającymi, a kierownik klubu Sven Hilgenberg dopilnował, żeby przez całą dobę czekały na nich sprawne wózki i prowiant. Firma Callaway dostarczyła sprzęt i świecące piłki do gry w nocy.

Bracia zaczynali z celem 6000 euro, jeszcze przed startem podnieśli go do 7500 euro, a skończyli z kwotą 9925 euro. Do tego restauracja klubowa Jaegers przekazała 10 procent utargu z obu dni maratonu, czyli 888 euro. Stowarzyszenie otrzymało łącznie aż 10 813 euro!
Poprzednie rekordy Guinnessa
Marco Nichau i Tim Sassmannshausen, 2024
Wcześniej ten sam rekord należał do dwóch innych Niemców. Od 21 do 22 czerwca 2024 roku Marco Nichau i Tim Sassmannshausen grali przez 27 godzin i 52 minuty na polu klubu Golfclub Wittgensteiner Land w Sassenhausen koło Bad Berleburga w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Poznali się na polu golfowym i szybko okazało się, że obaj lubią wyzwania. Zaczęli od 72 dołków, potem było 90, a potem 100. Po dniu, w którym zagrali 144 dołki, sprawdzili, ile wynosi rekord świata. Uznali, że są w stanie go pobić, i postanowili przy okazji zebrać pieniądze na rzecz hospicjum dla dzieci i młodzieży Balthasar w Olpe.
Uważamy, że niewiele jest rzeczy gorszych niż sytuacja, w której dziecko w młodym wieku choruje tak ciężko, że nie może cieszyć się dzieciństwem ani młodością. – powiedział Marco Nichau.
Do gry po zmroku przygotowali czołówki, małe lampki wyznaczające trasę i świecące piłki. Pogoda nie pomagała. Jak na połowę czerwca było wyjątkowo zimno, a wieczorem i w nocy przez pole przechodziły burze z ulewnym deszczem. Zgodnie z zasadami wszystkich prób maratońskich za każdą godzinę gry przysługiwało im pięć minut odpoczynku. Zbierali ten czas i wykorzystywali go na jedzenie, toaletę i przebranie się.
Na końcowych dołkach towarzyszyło im coraz więcej kibiców, a na ostatnim greenie stało już około 60 osób. Kilka dni później golfiści przekazali hospicjum 5500 euro.
Podjęliśmy wyzwanie i robiliśmy coś, co naprawdę lubimy, czyli graliśmy w golfa. Ale to, że zebraliśmy 5500 euro na szczytny cel, napawa nas ogromną dumą. – powiedział Marco Nichau.
W rozmowie z Guinness World Records w czerwcu 2026 roku Nichau i Sassmannshausen zapowiedzieli, że spróbują jeszcze raz i zagrają dłużej niż za pierwszym razem. Golf zna też rekordy zupełnie innego rodzaju, w których liczy się jedno uderzenie, a nie prawie dwie doby na polu. Zobacz rekord Guinnessa w kategorii „Najszybszy drive golfowy”.
















