pixel

Najszybsze pokonanie Portugalii pieszo (mężczyzna) – rekord Guinnessa

Nuno Faria - rekord Guinnessa
Źródło: Instagram – caminhamunicipio

Sześćset pięćdziesiąt kilometrów i niespełna tydzień na nogach, od kościoła w Caminha na samej północy po twierdzę w Sagres na południowo-zachodnim krańcu kontynentalnej Europy. Przez dwa lata nikt nie potrafił zrobić tego szybciej niż w ponad dziewięć dni. Aż do teraz. Poznaj rekordzistów Guinnessa w kategorii „Najszybsze pokonanie Portugalii pieszo (mężczyzna)”.

Aktualny rekord Guinnessa

Nuno Faria, 2026

Rekord, który przez ponad dwa lata należał do Polaka, ma nowego właściciela. 30 maja 2026 roku portugalski ultramaratończyk Nuno Faria ustanowił rekord Guinnessa w kategorii „Najszybsze pokonanie Portugalii pieszo (mężczyzna)” wynikiem 6 dni, 12 godzin i 3 minuty. To o 2 dni, 14 godzin i 26 minut mniej od poprzedniego rezultatu.

Regulamin kategorii jest precyzyjny: próba musi zaczynać się przy twierdzy w Sagres i kończyć przy kościele farnym w Caminha albo odwrotnie. Nuno wybrał kierunek z północy na południe i zaplanował trasę liczącą 650 km, prowadzącą przez Porto, Aveiro, Coimbrę, Santarém i Alentejo.

Rekordzista pochodzi z okolic Curii w regionie Bairrada, przez czternaście lat mieszkał w Lizbonie, a od niedawna jest mieszkańcem Guardy. Studiował inżynierię informatyczną na Uniwersytecie w Coimbrze. Biegać zaczął w 2011 roku, po tym jak poważny problem zdrowotny uniemożliwił mu dalsze uprawianie hokeja na wrotkach.

Nuno Faria - Rekord Guinnessa - Portugalia
Źródło: Instagram – caminhamunicipio

Do rekordu doszedł przez ultratrasy górskie, w tym Lavaredo Ultra Trail we Włoszech, Ultra Trail Atlas Toubkal w Maroku i MIUT na Maderze, oraz przez biegi dobowe. W 2023 roku w hiszpańskim Ciudad Real przebiegł w ciągu doby 193 km, a 10 maja 2025 roku wygrał 12-godzinny bieg Mem Martins pod Lizboną wynikiem 106,216 km. Na początku 2026 roku niósł także ogień olimpijski igrzysk Milano Cortina, pokonując z pochodnią 200 metrów w górskiej miejscowości niedaleko Bolzano.

Sam pomysł na przebiegnięcie Portugalii dojrzewał znacznie dłużej. Jak przyznał w wywiadzie, narodził się mniej więcej dwa lata przed samą próbą. Opublikowany plan dzielił trasę na 6 etapów i zakładał średnio 110 km dziennie. Start wyznaczono na 24 maja 2026 roku o godzinie 11.00 pod kościołem farnym w Caminha, w obecności przedstawicieli lokalnego samorządu, a ostatni odcinek prowadził z Odemiry do twierdzy w Sagres.

Do celu Nuno dotarł po sześciu i pół doby, pokonując średnio około 100 km dziennie. W relacji opublikowanej po zakończeniu biegu wspominał o bólu, zimnie i wietrze, ale na mecie czekali na niego kibice, z którymi świętował ukończenie wyzwania.

Caminha–Sagres pieszo, ukończone z powodzeniem w 6 dni, 12 godzin i 3 minuty. Dotarcie na metę wiązało się z dużym bólem fizycznym, zimnem i wiatrem, ale atmosfera była świąteczna – relacjonował Nuno.

16 września 2026 roku Nuno Faria poinformował na Instagramie, że Guinness World Records oficjalnie uznał jego wynik.

Stało się oficjalne! Guinness World Records potwierdził: trasa z Caminha do Sagres, 650 km w 6 dni, 12 godzin i 3 minuty, jest teraz rekordem świata… i jest mój – napisał Nuno.

Nuno Faria - rekord Guinnessa - kamper
Źródło: Instagram – caminhamunicipio

Bieg miał też wymiar społeczny. Cała próba była motorem programu Apadrinhamento de Campeões, czyli patronatu nad sportowcami z rejonu Guardy. Pierwszym beneficjentem zbiórki został klub ADC Alfarazes, prowadzący szkółkę kolarstwa górskiego dla dzieci i młodzieży, a zebrane środki mają pokryć koszty startów zawodników w zawodach regionalnych i krajowych. Rekordzista tłumaczył ten wybór zaangażowaniem samego klubu, który nazwał przykładem oddania sprawie. Z Alfarazes pochodzi również jego partnerka.

Warto zestawić oba wyniki. Artur Kujawiński przebiegł w 2024 roku 660 km w 9 dni, 2 godziny i 29 minut, w formule self-supported, czyli bez wsparcia kampera, zespołu medycznego czy nawigatora, pokonując średnio 73 km na dobę. Nuno Faria pokonał 650 km w 6 dni, 12 godzin i 3 minuty, korzystając ze wsparcia zespołu, sponsorów i osób, które towarzyszyły mu przez ostatnie dwa dni trasy. Różnica w średniej dobowej to około 27,5 km.

Dla samego rekordzisty ustanowienie wyniku nie zamyka tematu. Nuno zasygnalizował pomysł opisania wyprawy w książce, zaznaczając, że wiele historii z trasy pozostaje nieopowiedzianych.

650 kilometrów, 6 dni i tyle historii, że nawet ci, którzy byli najbliżej, nie usłyszeli wszystkich. Wiele zostało nieopowiedziane: to, co boli, to, co decyduje się samemu na drodze, i to, kto pojawia się bez zapowiedzi we właściwym momencie – napisał Nuno.

Poprzedni rekord Guinnessa

Artur Kujawiński, 2024

Tytuł rekordzisty Guinnessa w kategorii „Najszybsze pokonanie Portugalii pieszo” należy do ultramaratończyka z Poznania, Artura Kujawińskiego. W zaledwie 9 dni 2 godziny i 29 minut, czyli 218 godzin i 29 minut, pokonał 660 km przemierzając Portugalię z północy na południe na własnych nogach. Wyzwanie ukończył 3 maja 2024 roku.

Źródło: Facebook/UltraManiac – Artur „Arti” Kujawiński

Było to moje marzenie z dzieciństwa, kiedy to od rodziców otrzymałem polskie wydanie Księgi Rekordów Guinnessa i zapragnąłem dokonać wyczynu na miarę światowego uznania – pisał Artur.

Projekt biegacza – Run Across Portugal – zakładał przebiegnięcie Portugalii z północy na południe w formule self-supported, czyli bez wsparcia kampera, zespołu medycznego czy nawigatora. Artur pokonywał codzienną trasę z plecakiem, w którym miał niezbędny sprzęt, elektronikę oraz odzież.

Źródło: Facebook/UltraManiac – Artur „Arti” Kujawiński

Podczas biegu Artur zmagał się nie tylko z bardzo zmienną pogodą, licznymi podbiegami czy samotnością długodystansowca. Narzucone tempo i walka z terenem (ogromna ilość podbiegów) a także specyfika biegu bez wsparcia wiązało się również z tzw. zarwaniem trzech nocy i w efekcie mocnymi niedoborami snu w końcowej fazie biegu.

Ostatnie trzy noce to następujący przebieg: jedna godzina snu na trawiastym poboczu między pierwszą a drugą w nocy, następnie dwie godziny między 3:30 a 5:30 nad ranem również na trawiastym poboczu. Druga noc to szybki prysznic w hotelu, dwie godziny drzemki i wyruszenie o 3:20 w nocy na dalszą trasę. Kolejna trzecia nocka to bieg przeplatany marszem przez całą noc z kilkoma 12-14 minutowymi drzemkami również na trawiastym poboczu lub na przystankach autobusowych.

Źródło: Facebook/UltraManiac – Artur „Arti” Kujawiński

Biegacz pokonywał dziennie średnio 73 km, jednak w pierwszym etapie, na płaskim terenie Artur przebiegł aż 97 km w jeden dzień. Nie udałoby się to bez ogromnej determinacji, doświadczenia i doskonałego przygotowania fizycznego, które nabył podczas imponującej kariery biegowej.

Źródło: Facebook/UltraManiac – Artur „Arti” Kujawiński

Artur ma na swoim koncie sporo biegowych sukcesów. W 2021 roku jako pierwszy Polak obiegł Polskę wzdłuż jej granic, pokonując tym samym 4000 kilometrów. Jako pierwszy poznaniak ukończył uznawany za jeden z najtrudniejszych ultramaratonów w Europie – Spartathlon (246 kilometrów). Biegacz jest także jednym z niewielu Polaków, którzy ukończyli bieg ultra Badwater rozgrywany w Dolinie Śmierci w USA – najgorętszym miejscu na świecie.

Artur jest również jedynym Polakiem, który ukończył Ultra Great Britain (200 mil) i Across Scotland (215 mil). W swojej karierze ma za sobą 151 maratonów i ultramaratonów, a jego determinacja i osiągnięcia inspirują sportowców na całym świecie.

5/5 - (3 votes)