
Na polskim rynku sadowniczym pojawił się owoc, który na nowo rozbudził wyobraźnię i ambicje miłośników uprawy jabłoni. Zobacz, ile wynosi Rekord Polski w kategorii „Najcięższe jabłko”. Do kogo należy tytuł?
Aktualny Rekord Polski
Mieczysław Socha, 2025
Na Sandomierszczyźnie, w niewielkim Głazowie, wyrosło jabłko, które zapisało się w historii jako najcięższe w Polsce – ważyło 1 kg 331 g i stało się powodem dumy nie tylko dla swojego właściciela, ale całego sadowniczego regionu. Rekord Polski w kategorii„Najcięższe jabłko”, tym razem odmiany Mutsu, od 4 listopada 2025 roku, należy do sadownika Mieczysława Sochy z Głazowa w powiecie sandomierskim, jednym z najważniejszych zagłębi sadowniczych w Polsce.

Jabłko pochodzi z młodej kwatery, posadzonej około rok wcześniej, co czyni jego rozmiary jeszcze bardziej imponującymi. Sam sadownik podkreśla, że tak duży owoc nie jest kwestią przypadku, lecz efektem przemyślanej uprawy i intensywnej pielęgnacji drzewa. Kwatera, z której pochodzi rekordowe jabłko, była intensywnie nawożona i dokarmiana, a wybrany owoc był „upatrzony” i obserwowany przez wiele tygodni, aby zapewnić mu optymalne warunki wzrostu.

W gospodarstwie pana Mieczysława rośnie około 6 tysięcy drzewek Mutsu, a część sadu pełni rolę kwatery doświadczalnej – to tam sprawdza on, „co da się z tej odmiany wyciągnąć”, stawiając sobie za cel maksymalne wykorzystanie potencjału drzew. Jak sam przyznaje w rozmowach z mediami, marzył o takim „potężnym jabłku” od dawna, a rekord traktuje jako osobiste spełnienie i dowód na sens wieloletniej pracy.
Aby wynik nie pozostawiał żadnych wątpliwości, jabłko zostało zważone w obecności przedstawicieli grupy producentów SANGROW. Owoc został oficjalnie zważony i sfotogafowany. To na podstawie tych materiałów sadownik zgłosił swoje osiągnięcie do Biura Rekordów w kategorii „Najcięższe jabłko”.

W wielu relacjach podkreślono, że choć światowy rekord wynosi 1,84 kg i został pobity 20 lat temu w Japonii przez owoc odmiany Hokuto (krzyżówkę Fuji i Mutsu), to polskie Mutsu z Głazowa staje się ważnym punktem odniesienia dla krajowych producentów. Dla lokalnej społeczności i gminy informacja o „największym jabłku z naszej gminy” stała się powodem do dumy, szeroko komunikowanym w mediach regionalnych i społecznościowych.

Rekordowe jabłko jest nie tylko ciekawostką, ale też symbolicznym zwieńczeniem pracy sadownika i potencjału całej Sandomierszczyzny. Region od lat uchodzi za jedno z najważniejszych centrów produkcji jabłek w Polsce, a historia pana Mieczysława pokazuje, że tradycja może iść w parze z ambicją wyznaczania nowych standardów.

Jak wynika z wypowiedzi samego sadownika, jego celem było „wyprodukować największe i najcięższe jabłko, żeby mieć satysfakcję, że coś osiągnął w życiu” – w tych słowach widać nie tylko zawodową dumę, ale także osobistą emocję związaną z wieloletnim zaangażowaniem.


















