
Ile hipopotamów można mieć w domu? Odpowiedź na to pytanie zna rekordzistka Guinnessa w kategorii „Największa kolekcja przedmiotów z hipopotamami”. Poznaj historię jej zbioru.
Aktualny rekord Guinnessa
Sheri Lynch, 2025
Sheri Lynch, mieszkająca w miejscowości Gold Hill w stanie Oregon, ustanowiła rekord Guinnessa w kategorii „Największa kolekcja przedmiotów z hipopotamami”. 30 lipca 2025 roku jej zbiór liczył 1068 przedmiotów związanych z tymi ssakami.
Swoją decyzję o zgłoszeniu do rekordu Guinnessa po 46 latach ukrywania zbiorów przed światem Sheri uzasadniła pragnieniem dzielenia się swoim szczęściem.
Po utrzymywaniu mojej kolekcji z dala od widoku publicznego przez 46 lat nadszedł czas, by podzielić się miłością do hipopotamów. Dlaczego miałabym być jedyną osobą, która czerpie radość z tego wspaniałego ssaka? – Powiedziała Sheri.

Historia tej wielkiej miłości rozpoczęła się w rodzinnym mieście Sheri – Watsonville w Kalifornii – w dniu jej 14. urodzin, kiedy od swojej najlepszej przyjaciółki otrzymała małą, szarą pluszową zabawkę. Od tamtego momentu hipopotamy stały się jej życiową fascynacją. Sheri przyznaje, że uwielbia ich zaokrąglone ciała, wyraziste osobowości oraz styl życia.

Z biegiem dekad jej dom przekształcił się w prawdziwe muzeum. Przez lata w zbiorach znalazły się witraże, drobne plastikowe figurki, rzeźby z drewna oraz ręcznie robione akcesoria, a nawet torby czy porcelanowe hipopotamy. Większość przedmiotów Sheri zdobywała na pchlich targach, w sklepach z antykami, na wyprzedażach garażowych czy podczas festiwali, unikając zakupów przez Internet.
Nie szukam hipopotamów – to one znajdują mnie. Przyjaciele, rodzina, współpracownicy, a nawet obcy ludzie dawali mi hipopotamy. Uwielbiam opowiadać ludziom, że to urocze z wyglądu zwierzę jest najbardziej niebezpiecznym ssakiem lądowym na planecie, zabijającym ponad 500 osób rocznie! Są podstępnie groźne i właśnie za to je podziwiam.

Mimo ogromnej pasji do kolekcjonowania, Sheri zawsze podkreśla, że jej prawdziwą dumą było wychowanie dwóch synów oraz praca na rzecz innych. Przez ponad 33 lata pracowała w szkolnictwie, głównie w edukacji specjalnej, oraz działała jako wolontariuszka w schronisku dla zwierząt. Szukanie nowych przedmiotów stało się z czasem ulubioną, rodzinną zabawą:
Jednymi z moich ulubionych wspomnień są te, kiedy wychodziłam z moimi synami, gdy byli mali, a Bryan, mój najmłodszy, zatrzymywał się w drzwiach i przypominał wszystkim: „Szukajcie hipopotamów!”. Stało się to wydarzeniem rodzinnym i myślę, że moje dzieci bawiły się przy tym równie dobrze jak ja. Czułam się, jakbym wygrywała nagrodę za każdym razem, gdy jakiegoś znalazłam, a parę razy nawet się rozpłakałam… – wspominała z wzruszeniem Sheri.

Po latach przechowywania części zbiorów w magazynie, w 2012 roku Sheri postanowiła przywrócić całą ekspozycję do swojego domu w Gold Hill, gdzie żyje na emeryturze wraz z mężem. W swoim przesłaniu Sheri podsumowuje krótko:
Zachęcam każdego do karmienia swoich marzeń i pragnień. Czy to czytanie, tworzenie sztuki, cieszenie się naturą, robienie zdjęć, zbieranie czegoś, czy cokolwiek, co sprawia ci radość! Rób to i nie słuchaj krytyków. Rób to dla siebie!






















