pixel

Największa wystawa lisów origami – rekord Guinnessa

Największa wystawa lisów origami - Rekord Guinnessa

Ile czasu trzeba, żeby złożyć z papieru ponad 12 tysięcy lisów? Łukaszowi Pietruszce, listonoszowi z Pisza w Polsce, zajęło to aż 481 dni. Każdego dnia po pracy, a czasem jeszcze przed nią, składał 25 lisków z prostokątnych kartek papieru. Wiosną 2026 roku wszystkie stanęły na szkolnych ławkach w sali gimnastycznej. Tak powstał pierwszy w historii rekord Guinnessa w kategorii „Największa wystawa lisów origami”. Poznaj historię człowieka, który marzył o Księdze Rekordów Guinnessa od dwunastego roku życia!

Aktualny rekord Guinnessa

Łukasz Pietruszka, 2026

25 kwietnia 2026 roku w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza w Piszu na Mazurach w Polsce Łukasz Pietruszka pokazał aż 12 026 lisów origami. Wszystkie złożył sam. Ustanowił tym samym rekord Guinnessa w kategorii „Największa wystawa lisów origami”. Kategoria była nowa, a minimum do ustanowienia rekordu wynosiło 2000 lisów. Rekordzista przekroczył je ponad sześciokrotnie.

Łukasz Pietruszka ma 37 lat i jest rodowitym Piszaninem. Od blisko dziesięciu lat pracuje w rodzinnym mieście jako listonosz. To nie pierwszy rekord w jego dorobku. W 2023 roku ustanowił Rekord Polski w kategorii „Największa kolekcja chusteczek higienicznych”. Wystawa lisów to pierwszy rekord Guinnessa w origami w Polsce.
Łukasz Pietruszka, rekordzista Guinnessa, z żółtym lisem origami na tle wystawy w Piszu

Od książki o origami do Księgi Rekordów Guinnessa

Przygoda z origami zaczęła się od prezentu. Na 11. urodziny Łukasz dostał książkę o składaniu papieru i złożył wszystkie modele, jakie w niej były, a było ich około dziesięciu. Proste figurki dla dzieci z czasem zastąpił coraz trudniejszymi modelami. Dziś jego ulubioną odmianą jest origami modułowe. Model składa się w nim z wielu małych, identycznych elementów, tzw. modułów, które łączy się w całość według ściśle określonych zasad, bez grama kleju.

Rok później, jako 12-latek, zobaczył w lokalnej księgarni, której dziś już nie ma, Księgę Rekordów Guinnessa. Poprosił mamę o jej zakup, a mama spełniła prośbę.

Po przeczytaniu byłem oczarowany mnogością rekordów i niezwykłych ludzkich osiągnięć. Wtedy powiedziałem sobie, że kiedyś też ustanowię bądź pobiję jakiś rekord – wspomina Łukasz Pietruszka.

Lata mijały, przyszła nauka, a potem praca, ale marzenie zostało. Origami okazało się dla niego sposobem na odstresowanie się, a pomysł na rekord narodził się z chęci połączenia obu pasji. Zanim jednak wybrał papier, długo szukał kategorii dla siebie. Myślał między innymi o rekordzie zręcznościowym w kategorii „Najwięcej piłek golfowych utrzymanych w jednej dłoni”. Od 2012 roku należy on do Silvio Sabby z Włoch i wynosi 27 piłek. Po dwóch miesiącach treningów Łukasz był w stanie utrzymać zaledwie 17 i uznał, że to nie dla niego.

Dlaczego akurat lisy

Lisa wybrał, bo nikt przed nim nie próbował ustanowić rekordu z tym motywem, a jemu zależało na czymś nowym. Model jest autorstwa Mitsue Okudy, a instrukcję jego składania zawiera książka Ashley Wood „Origami. Przewodnik po sztuce składania papieru” (Wydawnictwo Arkady). Lis Okudy powstaje z prostokątnej kartki. Jak zaznacza rekordzista, w świecie origami to rzadkość, bo prostokąt jest punktem wyjścia dla zaledwie około 3% modeli.

Plansza z kolejnymi etapami składania lisa origami z prostokątnej kartki zielonego papieru

Prostokątna kartka sprawiła jednak kłopot. Wytyczne Guinness World Records (GWR) dla wystaw origami wymagają kwadratowego papieru do origami, którego nie wolno ciąć. Łukasz kupował papier Origaneo w arkuszach 15 × 15 cm i każdy arkusz przecinał na pół, na prostokąty 15 × 7,5 cm. Lis złożony z kwadratu wygląda jego zdaniem dziwnie i nie przypomina lisa. We wrześniu 2025 roku, kiedy miał już złożonych kilka tysięcy figurek, napisał w tej sprawie do GWR. Przypomniał, że British Origami Society dopuszcza prostokątne arkusze przy modelach, które ich wymagają. GWR zgodził się na prostokąty wycięte wcześniej z tradycyjnego papieru do origami. Zakaz cięcia ma bowiem pilnować, żeby nożyczkami nie tworzyć samego modelu.

Minimum 2000 lisów ustalił Guinness World Records. Na początku Łukasz zadeklarował pięć razy więcej, czyli 10 000. Potem postanowił podnieść poprzeczkę do ponad 12 000. Liczbę 12 026 wybrał celowo, bo miała symbolicznie upamiętnić rok, w którym podjął udaną próbę.

481 dni po 25 lisów

Postępy zapisywał w zeszycie zatytułowanym „Dziennik pracy”. Pierwszego lisa do rekordu złożył 10 listopada 2024 roku, a ostatniego 5 marca 2026 roku. Przez 481 dni odhaczał w kalendarzu po 25 lisów dziennie, a ostatniego dnia 26. Każdy lis wymaga 21 zgięć papieru, więc na całą wystawę przypadło aż 252 546 zgięć.

Dłonie Łukasza Pietruszki składające niebieskiego lisa origami

Złożenie jednego lisa zajmowało około 3 minut. Na początku trwało trochę dłużej, bo Łukasz zerkał jeszcze do instrukcji. Z czasem resztę zrobiła pamięć mięśniowa. Przy 25 lisach dziennie daje to 75 minut samego składania, a w sumie ponad 600 godzin, czyli ponad 25 dób pracy bez przerwy.

25 sztuk dziennie było optymalną ilością, którą byłem w stanie złożyć każdego dnia, łącząc pracę zawodową i obowiązki domowe. Wbrew pozorom nie tak łatwo jest wygospodarować ok. 1,5 godz. dziennie na pracę z papierem – mówi rekordzista.

Lisy powstawały zwykle wieczorem, po pracy. Kiedy Łukasz wiedział, że wieczór ma zajęty, wstawał godzinę wcześniej, żeby wyrobić dzienną normę. Przez cały ten czas nie zdążył z nią zaledwie trzy razy, za każdym razem z przyczyn losowych. Najtrudniejszy był początek. Bolały go palce i minęło trochę czasu, zanim dłonie przyzwyczaiły się do codziennego wysiłku.

Na lisy poszło ponad 60 paczek papieru po 100 arkuszy w 20 kolorach. Papier kosztował około 450 zł. Gotowe figurki Łukasz trzymał w pięciu kartonach, które zajmowały tyle miejsca, co średniej wielkości szafa na ubrania. Żaden lis się nie uszkodził, ale na wszelki wypadek rekordzista złożył około 100 zapasowych. Jego ulubionym lisem został ten ostatni, bo symbolizował koniec długiej drogi do tytułu rekordzisty Guinnessa.Kolorowe lisy origami ustawione na ponumerowanej kartce A4

Rekord w liczbach Wynik
Lisy na wystawie 12 026
Dni składania 481
Lisy dziennie 25
Zgięcia w jednym lisie 21
Zgięcia łącznie 252 546
Czas złożenia jednego lisa ok. 3 minuty
Czas składania łącznie ponad 600 godzin
Zużyty papier ponad 60 paczek
Koszt papieru ok. 450 zł
Sektory na wystawie 34

Ekspert od origami i świadkowie

Wytyczne GWR wymagają, żeby co najmniej jeden z niezależnych świadków miał specjalistyczną wiedzę o origami. To on sprawdza, czy każdy lis jest złożony poprawnie i od razu rozpoznawalny. Znalezienie takiej osoby okazało się trudniejsze, niż się wydawało. W grudniu 2025 roku Łukasz pytał jeszcze Guinness World Records, czy ekspertem może być nauczyciel plastyki. GWR odpisał, że świadek musi mieć odpowiednie doświadczenie właśnie w origami.

Jak wylicza rekordzista, certyfikowanych instruktorów origami jest w Polsce mniej niż 30. Napisał więc do Polskiego Towarzystwa Origami (PTO). Szybko odezwała się do niego certyfikowana instruktorka Blanka Pentela i obiecała porozmawiać z innymi instruktorami. Tak Łukasz poznał Michała Cisowskiego, instruktora origami PTO, który przyjechał na wystawę do Pisza. Ekspert potwierdził, że wszystkie lisy złożono zgodnie z zasadami sztuki origami.

Pozostałymi świadkami były Agnieszka Kucisz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Piszu, i Elżbieta Żywczyk, wieloletnia redaktor naczelna „Gazety Piskiej”. Obie towarzyszyły też jego rekordowi z 2023 roku. Jego kolekcję chusteczek przeliczała wtedy właśnie Elżbieta Żywczyk, a próba odbyła się w tej samej szkole podczas Tygodnia Uczniowskich Supermocy, który wymyśliła Agnieszka Kucisz.

Wystawa w Piszu

Lisy trafiły na szkolne ławki w sali gimnastycznej dzień przed wystawą, 24 kwietnia 2026 roku. Rozstawiali je uczniowie i nauczyciele szkoły oraz inni wolontariusze. Przygotowanie całej sali zajęło blisko 8 godzin.

Łukasz Pietruszka ogląda lisy origami rozstawione na szkolnych ławkach dzień przed wystawą

Ekspozycję podzielono na 34 sektory. Każdy sektor tworzyło 20 kartek formatu A4, a każdą kartkę podzielono na 18 ponumerowanych prostokątów. Na każdym prostokącie stał jeden lis, więc w sektorze mieściło się 360 figurek. Wyjątkiem był ostatni sektor, w którym stanęło ich 146. Dzięki temu każdy lis miał własny numer i łatwo było go odnaleźć. Kolory ustawiano w przypadkowej kolejności. Rekordzista uznał, że da to ciekawszy efekt, i zostawił wolontariuszom wolną rękę.

Sektor 14 wystawy z 20 kartkami A4 i lisami origami o numerach 4681–5040

Lisy origami na kartkach z ponumerowanymi polami, każdy lis ma własny numer

Wystawę otwarto w sobotę 25 kwietnia 2026 roku w godzinach 12.00–16.00, a wstęp był wolny. Przyszło kilkadziesiąt osób. Mimo tak dużej liczby modeli liczenie przebiegło sprawnie i zajęło kilkadziesiąt minut. Kamera pokazywała po kolei każdy sektor i świadków, którzy przeliczali lisy, zapisywali wynik i przechodzili do następnego. Nagranie całego liczenia to jeden z wymogów GWR w tej kategorii.

Dzisiaj jest ukoronowanie mojej pracy, bo całe przedsięwzięcie zajęło mi 17 miesięcy – mówił w dniu wystawy Łukasz Pietruszka w rozmowie z Radiem Olsztyn.

Sala gimnastyczna szkoły w Piszu z 12 026 lisami origami ustawionymi na ławkach, rekord Guinnessa

Na zakończenie spotkania złożył i podpisał jeszcze jednego lisa, tym razem niebieskiego. W dniu wystawy czuł stres, choć starał się zachować spokój. Najbardziej obawiał się, czy materiały dowodowe, które trafiły potem do Londynu, spełnią rygorystyczne wymagania Guinness World Records. Wiedział, że ściśle trzymał się wytycznych, ale na werdykt musiał poczekać.

Gdy dostałem wiadomość o tym, że zostałem oficjalnym rekordzistą Guinnessa, aż musiałem usiąść. Nie mogłem uwierzyć. Poczułem ulgę i niesamowitą radość – mówi rekordzista.

Co dalej z lisami i z rekordzistą

Lisy zostały w sali gimnastycznej do poniedziałku, żeby mogli je zobaczyć uczniowie, którzy nie przyszli na sobotnią wystawę. Potem spakowano je do kartonów i wróciły do rekordzisty.

Ostatni, 34. sektor wystawy z lisami origami o numerach 11 881–12 026

Łukasz Pietruszka zapowiada, że w 2027 roku chce zorganizować kolejną, jeszcze większą wystawę origami. Tym razem jej bohaterem nie będzie lis, ale na razie nie zdradza, kto go zastąpi. Planuje też poprawić własny Rekord Polski. Kiedy w październiku 2023 roku ustanawiał rekord, jego kolekcja chusteczek higienicznych liczyła 1429 opakowań. Dziś ma ich blisko 2500 i wciąż ją powiększa.

Rekord ma to do siebie, że nigdy nie dostaje się go na zawsze. Cieszyłbym się, gdyby ktoś spróbował go pobić, bo to forma inspiracji – mówił portalowi Piszanin.pl.

Każdemu, kto marzy o własnym rekordzie Guinnessa, radzi, żeby się nie poddawał i konsekwentnie dążył do obranego celu, bez względu na to, czy zajmie to rok, dwa czy dziesięć lat.

Jako 12-latek czytałem o rekordzistach Guinnessa, dzisiaj jestem jednym z nich i to jest niesamowite – podsumowuje Łukasz Pietruszka.

To nie jedyna rekordowa wystawa origami w Polsce. W 2021 roku Szkoła Podstawowa nr 127 w Warszawie pokazała aż 17 254 papierowe żurawie i ustanowiła Rekord Polski w kategorii „Największa wystawa żurawi origami”. Zobacz też, jakie rekordy Guinnessa w origami ustanowiono na świecie.

5/5 - (1 vote)
Polskie rekordy Guinnessa - Grafika
Robert Lewandowski – rekordy Guinnessa

Rekordy, które również Cię zainteresują:

Największa choinka dryfująca na wodzie

Największa choinka dryfująca na wodzie

Mistrz Yoda w stroju św. Mikołaja zbudowany z klocków Lego

Mistrz Yoda w stroju św. Mikołaja zbudowany z klocków Lego

Tõnis Paalme - rekord Guinnessa na rolkach

Najszybciej pokonany maraton jadąc na rolkach tyłem – rekord Guinnessa

Latające lampiony z papieru

Latające lampiony z papieru

Najwięcej burpees wykonanych w ciągu 12 godzin – Rekord Polski

Rekordzista w ustanawianiu rekordów

Ashrita Furman – rekordzista w ustanawianiu rekordów

Nordic walking - warszawa - rekord Guinnessa

Najwięcej osób uprawiających nordic walking jednocześnie – rekord Guinnessa

Największa porcja frytek - rekord Guinnessa

Największa porcja frytek – rekord Guinnessa

Najdroższa butelka piwa na świecie

Najdroższa butelka piwa