
Trzy doby spędzone w basenie. Tysiące przepłyniętych długości, walka z własną głową i zmęczeniem ciała oraz niezastąpione wsparcie. Zobacz jak wyglądała próba ustanowienia Rekordu Polski w kategorii „Największy dystans przepłynięty w ciągu 72 godzin (basen 25 m)”.
Aktualny Rekord Polski
Karolina Szczepaniak, 2026
9 marca 2026 roku Karolina Szczepaniak, polska pływaczka i olimpijka, podjęła próbę ustanowienia Rekordu Polski w kategorii „Największy dystans przepłynięty w ciągu 72 godzin (basen 25 m)”. I była to próba zakończona sukcesem!
Wydarzenie realizowane pod oficjalną nazwą „72 godziny nadziei”, miało miejsce w 25-metrowym basenie warszawskiej AWF. Całe przedsięwzięcie rozpoczęło się 6 marca. Po upływie dokładnie trzech dni nieprzerwanego wysiłku oficjalny licznik wskazał 7115 długości, czyli 177 kilometrów i 875 metrów.

Motywacją był nie tylko rekord, ale i charytatywny cel zorganizowany we współpracy z Fundacją Otwarte Ramiona. Karolina płynęła, aby wesprzeć zbiórkę funduszy na leczenie małej Amelki, która zmaga się z chorobą genetyczną. Jak informowała Fundacja Otwarte Ramiona, projekt „72 godziny nadziei” miał na celu nagłośnienie walki dziewczynki i zmobilizowanie darczyńców do wpłat, które ostatecznie zasiliły konto fundacji kwotą 35 tysięcy złotych.
Każda godzina w wodzie będzie walką nie tylko o dystans i czas. Będzie walką o jej sprawczość. O jej przyszłość. O jej niezależność – mówiła Karolina przed rekordem.

Karolina Szczepaniak musiała poradzić sobie z brakiem snu przez 72 godziny. Pływanie przerywała jedynie na jedzenie, potrzeby fizjologiczne i masaże. Wśród posiłków pojawiły się kotlet z puree ziemniaczanym, spaghetti, naleśniki czy kanapki z dżemem.

W czasie 3 dni nie obyło się bez momentów kryzysowych. Pierwszy pojawił się w połowie wyzwania. Perspektywa kolejnych 36 godzin w wodzie była przytłaczająca. Pomogła rozmowa z trenerem ze Stanów Zjednoczonych. Później pojawił się kolejny, znów pomogła rozmowa, tym razem z Iwoną Guzowską, byłą pięściarką, a prywatnie przyjaciółką Karoliny.
Jako psycholożka sportu i zawodniczka światowej czołówki ultra open water wiem, że granice fizyczne są tylko przedsionkiem prawdziwego wyzwania. Specjalizuję się w pływaniu ciągiem bez snu, w dialogu z bólem, zmęczeniem i samotnością. Ale 72 godziny to coś więcej. To moment, w którym mózg w ochronie przed śmiercią, zaczyna się wyłączać. To chwila, gdy racjonalność mówi „stop”, gdy ciało wysyła sygnały alarmowe, a świadomość zaczyna się rozmywać – pisała Karolina.

Rekordzistka nie zawsze płynęła sama. W trakcie trwania próby w basenie, tuż obok niej pojawiały osoby, które towarzyszyły jej w wysiłku. Inni wspierali dobrym słowem. Łącznie wokół Karoliny zgromadziło się 50 osób, które wspierały ją w wyzwaniu.
Każda osoba miała swoją energię, wprowadzała coś innego. Dzięki temu każda godzina była inna. Chciałam, żeby to wyzwanie nie było tylko moim biciem rekordu, samotną podróżą, ale żeby było świętem dla ludzi, którzy kochają pomagać i być w wodzie. Tak też było – mówiła w rozmowie z eurosport.pl Karolina.
To nie pierwszy tak ekstremalny rekord Karoliny. W 2025 roku ustanowiła rekord Guinnessa w kategorii „Największy dystans przepłynięty w ciągu 48 godzin (basen 25m)” oraz Rekordy Polski w kategoriach „Największy dystans przepłynięty w morzu (kobieta)” i „Największy dystans przepłynięty w ciągu 48 godzin (basen 25m)”.




















