
Weźcie głęboki oddech… i zanurzcie się pod wodę. Niezależnie od tego, ile pod nią wytrzymacie, jest ktoś, kto zrobił to dłużej. Kim jest rekordzista Guinnessa w kategorii „Najdłuższe nurkowanie w morzu (mężczyzna)”?
Aktualny rekord Guinnessa
Saddam Killany, 2020
Rekord Guinnessa w kategorii „Najdłuższe nurkowanie w morzu (mężczyzna)” to kwintesencja kilkuletnich przygotowań do zaledwie… jednego wejścia do wody. Saddam Killany z Egiptu spędził w Morzu Czerwonym ponad sześć dób, 11 listopada 2020 roku zakończył swoją próbę z wynikiem 145 godzin 25 minut 25 sekund.
Killany pozostawał pod wodą nieprzerwanie od 5 do 11 listopada 2020 roku. Nurkowanie odbywało się w Morzu Czerwonym, w rejonie popularnej lokalizacji nurkowej Lighthouse w Dahabie – miejscu, które zna niemal każdy zaawansowany nurek odwiedzający Egipt.
Saddam przygotowywał się do tego rekordu kilka lat. W tym czasie dopracowywał nie tylko kondycję i technikę nurkową, lecz także całą logistykę – od systemu rejestrowania czasu i przebiegu próby, po specjalnie zmodyfikowany suchy skafander, który miał zapewnić większą elastyczność przy tak długim pobycie w wodzie.
Społeczność nurkowa wspomina, że nie był to jego pierwszy wyczyn: już wcześniej Killany spędzał pod wodą 101 godzin, a następnie 121 godzin, traktując te próby jako stopniowe przygotowanie do rekordu. Jego celem było przekroczenie 150 godzin, ale ostatecznie zespół medyczny rekomendował zakończenie nurkowania po około 145,5 godziny ze względu na stan zdrowia nurka.

Saddam Killany prowadził swoje „wodne życie” na kilkumetrowej głębokości, w specjalnie przygotowanej strefie nurkowej. Towarzyszyły mu zespoły asekuracyjne i medyczne pracujące w systemie zmianowym – przy rekordzie obecni byli m.in. lekarze z ośrodka hiperbarycznego w południowym Synaju.
Czas pod wodą wypełniał różnymi aktywnościami, które miały pomóc utrzymać sprawność fizyczną i psychiczną: modlił się, ćwiczył, grał w szachy i inne gry, a także malował podwodne obrazy. Dla Killany’ego malowanie pod wodą było zresztą jednym ze znaków rozpoznawczych.

Na miejscu zbudowano swego rodzaju łóżko pod wodą – konstrukcję, na której mógł odpoczywać, ograniczając zmęczenie mięśni i obciążenie stawów. Tak długie nurkowanie wiąże się z poważnymi wyzwaniami medycznymi – od wychłodzenia organizmu, przez odciski i infekcje skóry, po obciążenie układu krążenia.
Po wyjściu z wody nurkowi trudno było samodzielnie chodzić – po niemal sześciu dobach w pozycji wymuszonej i w środowisku wodnym mięśnie i stawy wymagały czasu, by wrócić do normalnego funkcjonowania. Mimo to sukces rekordu pokazał, że wieloletnie przygotowania, odpowiednia asekuracja i ostrożność medyczna mogą sprawić, że tak skrajne wyzwanie jest możliwe.
Poprzedni rekord Guinnessa
Walaa Hafez, 2015
Egipcjanin Walaa Hafez ustanowił rekord Guinnessa w najdłuższym nurkowaniu w morzu! 36-latek spędził pod wodą 51 godzin i 20 minut, czyli… ponad dwa dni. Przebywał we wodzie od 4 do 6 czerwca 2015 roku podczas festiwalu Red Sea Festival. Dzielny nurek zanurzył się w Morzu Czerwonym na głębokość 10 metrów. Wydarzenie odbyło się w Hurghadzie (wschodnie wybrzeże Egiptu), a temperatura wody podczas ustanawiania rekordu oscylowała wokół 22 stopni.
Tyle, jeśli chodzi o liczby. Nad nurkiem czuwał 25-osobowy zespół, pilnujący by wszystko toczyło się zgodnie z procedurami i sprawdzający stan fizyczny ochotnika. Przez cały czas ustanawiania rekordu Walaa Hafez przyjmował specjalnie skomponowane przez dietetyków posiłki, składające się z płynnego pokarmu i napojów, które miały zapewnić mu energię do dalszego pobytu pod wodą i odpowiedni balans substancji chemicznych we krwi.

To jednak nie koniec potencjalnych komplikacji, jakie mogły się pojawić – tak długi pobyt, nawet mimo nieznacznej głębokości, wymagał zastosowania złożonego planu dekompresyjnego (którego zadaniem jest uwolnienie gazów nagromadzonych w organizmie nurka podczas oddychania w warunkach wyższego ciśnienia pod koniec nurkowania, by nie dopuścić do choroby dekompresyjnej).
Oprócz tego mogła wystąpić deprywacja snu, powodująca zmęczenie i osłabienie (nurek podczas rekordu mógł pozwolić sobie jedynie na krótkie drzemki) i tym samym wpłynąć na wynik rekordu. Ponadto Waala Hafez w trakcie rekordu korzystał z suchego skafandra (rodzaj skafandra uszczelnionego wokół szyi i nadgarstków, pozwalającego na założenie pod niego zwykłej odzieży dostosowanej do temperatury wody) z ogrzewaniem elektrycznym, aby utrzymać stałą temperaturę ciała i nie dopuścić do hipotermii.

Nad ustanawianiem rekordu czuwał egipski Minister Młodzieży i Sportu Khaled Abdel Aziz. Aby dzielnemu nurkowi nie nudziło się pod wodą, miał do wykonania szczególne zadanie: musiał zrealizować projekt podwodnej konstrukcji, który powstał wcześniej na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Kairze. Swoim rekordem Egipcjanin przyczynił się także do rozwoju badań medycyny nurkowej. Oprócz tego musiał na żywo relacjonować swoją sytuację pod wodą dla stacji radiowych i telewizyjnych.
Waala Hafez to doświadczony nurek, który w 2001 ukończył Egipską Akademię Morską i pracował w Siłach Specjalnych SEAL jako dowódca sił specjalnych marynarki wojennej Egiptu. Jest również instruktorem IDEA (International Diving Educators Assocation) oraz nauczycielem technik samoobrony. Swoim wyczynem chciał „zmotywować młodych Egipcjan do wykorzystywania swoich możliwości, talentów i wyobraźni w służbie swojemu krajowi” oraz „odnowić zainteresowanie sportami wodnymi i zwrócić tym uwagę na niezwykłe piękno wybrzeża Egiptu”.

Swoim wyczynem Egipcjanin poprawił wcześniejszy wynik, ustanowiony przez Amerykanina Allena Sherroda w zeszłym roku. Nurek z Ameryki wytrzymał pod wodą 51 godzin i 4 minuty, czyli o 16 minut krócej niż obecny rekord. Podobnym wyczynem, ustanowionym przez rodaka rekordzisty, był rekord w najgłębszym nurkowaniu na obiegu otwartym (332,35 metra) ustanowiony przez nurka Ahmeda Gabra.
















