pixel

Najszybsze wejście na Lhotse i Everest bez dodatkowego tlenu – rekord Guinnessa

Piotr Krzyżowski - Lhotse i Everest bez tlenu
Źródło: YouTube – Szczytomaniak

Dwa ośmiotysięczniki w niespełna dwie doby, bez butli z tlenem i bez partnera? Piotrowi Krzyżowskiemu się to udało. Lhotse, czwarta góra świata, sąsiaduje z Everestem, ale każdy z tych szczytów wymaga osobnego ataku przez strefę śmierci. Polak zdobył oba w jednym wyjściu i ani razu nie zszedł poniżej obozu IV. Tak pobił rekord Guinnessa w kategorii „Najszybsze wejście na Lhotse i Everest bez dodatkowego tlenu”. Poznaj ratownika GOPR z Beskidów, który na dach świata wszedł bez tlenu.

Aktualny rekord Guinnessa

Piotr Krzyżowski, 2024

21 maja 2024 roku o 14:38 Piotr Krzyżowski stanął na szczycie Lhotse (8516 m) w Nepalu, a 23 maja 2024 roku o 14:00 na wierzchołku Everestu (8848 m). Między wierzchołkami minęło zaledwie 1 dzień 23 godziny 22 minuty. Pobił tym samym rekord Guinnessa w kategorii „Najszybsze wejście na Lhotse i Everest bez dodatkowego tlenu”.

Polak wspinał się samotnie i bez tlenu z butli. Nie korzystał też ze wsparcia Szerpów, a między szczytami nie schodził do bazy pod Everestem. Atak na Lhotse rozpoczął o 6:00 z obozu IV na stoku tej góry i po prawie 9 godzinach był na wierzchołku. Wrócił do tego samego obozu, a następnego dnia przeszedł na Przełęcz Południową (ok. 7900 m). Tam odpoczął, napił się i zjadł, po czym w nocy ruszył w stronę szczytu Everestu. Ostatnie podejście zajęło mu ponad 14 godzin. Łącznie spędził cztery noce w strefie śmierci albo tuż poniżej niej.

Na Lhotse prowadził go wąski, zamknięty kuluar, w którym trudno było ocenić, gdzie kończy się droga. W rozmowie z RMF24 Krzyżowski opowiadał, że kilka razy brał kolejne wzniesienie za wierzchołek. Na grani pilnował czasu odpoczynku, bo zaśnięcie na takiej wysokości kończy się śmiercią. Powyżej Balkonu, na drodze na Everest, został na górze sam. Jak relacjonował w rozmowie z kanałem Szczytomaniak, schodzący Szerpowie namawiali go do odwrotu, bo szedł bez butli.

Kilka dni przed atakiem Krzyżowski pomagał w akcji ratunkowej macedońskiego wspinacza w drodze do obozu IV. Podczas ataku na Lhotse przez ponad godzinę szedł za trzema wspinaczami, którzy zboczyli z normalnej trasy. Wziął ich wariant za skrót. Okazało się, że zmierzali na grań Lhotse, skąd planowano skok w kombinezonie wingsuit.

Choć nie wspinam się dla rekordów, a wejście na Lhotse i Everest w jednym ataku było po prostu spełnieniem jednego z moich górskich marzeń, miło jest znaleźć się w Księdze Rekordów Guinnessa – powiedział Piotr Krzyżowski, himalaista i ratownik GOPR.

Do Księgi Rekordów zgłosił go przyjaciel z nepalskiej agencji Seven Summit Treks. Sam Krzyżowski przyznał w rozmowie z magazynem Lacrux, że wpis go zaskoczył. Na szczycie Everestu stanął jako drugi Polak bez tlenu z butli. Pierwszy był Marcin Miotk w 2005 roku.

Kim jest Piotr Krzyżowski

Piotr Krzyżowski urodził się 19 kwietnia 1979 roku w Jeleśni, a od lat jest związany z Bielskiem-Białą. Ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim i pracuje jako referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej. Jest też ratownikiem GOPR w Beskidach i członkiem Klubu Wysokogórskiego Bielsko-Biała.

Doświadczenie zdobywał w Tatrach, Alpach, na Kaukazie, w Pamirze i Tienszanie. W styczniu 2019 roku razem z Mariuszem Hatalą dokonał pierwszego polskiego zimowego wejścia na Chan Tengri (7010 m) na granicy Kazachstanu i Kirgistanu. Obaj otrzymali za nie Nagrodę Taternika.

Pierwszy ośmiotysięcznik, Gaszerbrum II w Pakistanie, zdobył w 2021 roku. Rok później wszedł na Broad Peak i K2 w odstępie zaledwie 9 dni. Za to wejście razem z Mariuszem Hatalą i Radosławem Woźniakiem otrzymał wyróżnienie kapituły Kolosów. W 2023 roku dołożył Nanga Parbat i Gaszerbrum I, kompletując wszystkie pięć ośmiotysięczników Pakistanu. W marcu 2025 roku kapituła Kolosów wyróżniła go ponownie, tym razem za wejście na Lhotse i Everest.

Po rekordzie przyszły kolejne szczyty w Nepalu. W maju 2025 roku wszedł na Makalu, we wrześniu na Manaslu, a na początku października na Dhaulagiri. W maju 2026 roku stanął na Kanczendzondze (8586 m), swoim 11. ośmiotysięczniku. Wszystkie zdobył bez tlenu z butli i bez wsparcia Szerpów. Według stanu z maja 2026 roku do kompletu brakowało mu Annapurny, Czo Oju i Sziszapangmy.

Poprzedni rekord Guinnessa

Juan Pablo Mohr Prieto, 2019

Wcześniej rekord należał do Chilijczyka Juana Pabla Mohra Prieto. Na Lhotse w Nepalu wszedł 16 maja 2019 roku, a na Everest 23 maja 2019 roku, za każdym razem bez tlenu z butli. Zajęło mu to 6 dni 20 godzin. Krzyżowski poprawił ten wynik o 4 dni 20 godzin 38 minut.

Mohr, architekt z Santiago w Chile, był pierwszym Chilijczykiem, który wszedł na Everest bez dodatkowego tlenu. Nie korzystał z pomocy Szerpów, a między szczytami odpoczywał w obozie II. W lutym 2021 roku zaginął podczas zimowej próby wejścia na K2 w Pakistanie razem z Alim Sadparą i Johnem Snorrim. Jego ciało odnaleziono w lipcu 2021 roku i zgodnie z wolą rodziny pozostało na górze.

Najpierw Everest, potem Lhotse

Wejście w odwrotnej kolejności to osobny rekord Guinnessa, w kategorii „Najszybsze wejście na Everest i Lhotse bez dodatkowego tlenu”. Należy do Nirmala „Nimsa” Purji z Nepalu. 15 maja 2022 roku o 9:00 stanął on na Evereście w Nepalu, zszedł na Przełęcz Południową i 16 maja 2022 roku o 10:01 był na szczycie Lhotse. Zajęło mu to 25 godzin 1 minutę. Oba rekordy istnieją równolegle, bo dotyczą innej kolejności szczytów.

Everest ma też piękną polską kartę w historii rekordów Guinnessa. Zobacz, jak Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki dokonali pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest.

5/5 - (1 vote)