
Zwierzęta często zadziwiają, a patrząc na tego konia, będziesz jeszcze bardziej skłonny uwierzyć w ich niezwykłe możliwości. Poznaj rekordzistę Guinnessa w kategorii „Najszybciej pokonane 10 m przez konia na tylnych nogach”.
Aktualny rekord Guinnessa
Akhan, 2018
Rekord Guinnessa w kategorii „Najszybciej pokonane 10 m przez konia na tylnych nogach” należy do ogiera rasy achał tekińskiej o imieniu Akhan. 29 czerwca 2018 roku pokonał on dystans w 4,19 sekundy, podczas swojej próby w Aszchabadzie.

Akhan urodzony w 2006 roku zaprezentował rzadką kombinację siły, równowagi i posłuszeństwa treningowego. Wydarzenie miało formę publicznego pokazu: liczni widzowie w strefie Avaza, obserwowali, jak ogier kłania się publiczności, po czym pewnie i płynnie przechodzi dystans na dwóch kończynach, wzbudzając entuzjazm gości i potwierdzając wyjątkowe przygotowanie zwierzęcia.

Koń achałtekiński pochodzi z Turkmenistanu. Brak dokładnych źródeł na temat początków ich hodowli, jednak szacuje się, że jest to jedna z najstarszych ras konia domowego. Konie te pochodzą z terenów pustynnych, jałowych, co ukształtowało w nich takie cechy jak np. odporność na skrajne temperatury. Zwierzęta doskonale radzą sobie również z niedostatkiem wody czy też pożywienia.

Ta gorącokrwista rasa charakteryzuje się pięknym umaszczeniem o wyjątkowym połysku. To także smukłe, długie nogi, wąska aczkolwiek muskularna klatka piersiowa, długi grzbiet, jedwabista grzywa, mała głowa, duże uszy i oczy oraz długa szyja. To wszystko nadaje zwierzętom wyjątkowo szlachetnego i dumnego wyglądu.
Koń achałtekiński słynie z wyjątkowej wytrzymałości oraz możliwości adaptacyjnych. Dlatego też zwierzęta te osiągają doskonałe wyniki w sporcie – w wyścigach, biegach przełajowych, skokach przez przeszkody, a także rajdach długodystansowych.

Osiągnięcie Akhana szeroko relacjonowały turkmeńskie serwisy rządowe, wskazując na oficjalną ceremonię wręczenia certyfikatu i symboliczne znaczenie dla krajowej tradycji hodowli.
Sukces Akhana wykorzystano promocyjnie: jego imieniem nazwano m.in. ważną arterią w nowym mieście Arkadag, podkreślając związek sportowego wyczynu z polityką pielęgnowania tradycji jeździeckich.
Poprzedni rekord Guinnessa
Desert, 2016
Desert to rumak, któremu szczególnie spodobał się niestandardowy dla koni sposób poruszania się – chodzenie na tylnych kończynach. Pod okiem opiekunów udało mu się 10 lutego 2016 roku osiągnąć rekord Guinnessa jako koń, który najszybciej pokonał dystans 10 metrów przemieszczając się na tylnych nogach. Ten niesamowity zwierzak przeszedł tę odległość w niespełna 10 sekund, a dokładnie 9,21 sekundy.

Rekordzista to czystej krwi koń rasy arabskiej, pochodzący z ojczyzny tej rasy – Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zwierzę ma 16 lat i znajduje się pod okiem tresera Rui de Sousy. Jego właścicielką jest Sheikha Maryam, małżonka Mohammeda ibn Rashida al Maktoum, premiera i wiceprezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich, szejka arabskiego, emira Dubaju, zapalonego jeźdźca i inicjatora zawodów Jeździeckiego Pucharu Świata w Dubaju.

Jednym z warunków potwierdzenia rekordu był brak presji wywieranej na zwierzaka – Desert w trakcie bicia rekordu nie mógł być w żaden sposób pchany, ciągnięty, straszony czy przymuszany siłą do wykonywania poleceń. Ustanawianie rekordu odbywało się w trakcie spotkania Dubai Polo and Equestrian Club. Żadna presja zresztą nie była konieczna, ponieważ jak opowiada o nim sama właścicielka, koń „ma silny, wyjątkowy charakter, jest pełen energii, skory do zabaw, a przy tym delikatny i ułożony”.

Para szejków znajduje się w posiadaniu rekordzisty od roku i otrzymali go jako prezent. Ten podarek wyjątkowo ucieszył nowych właścicieli, choć gdy koń trafił pod skrzydła dubajskich potentatów, nie był szkolony. Trener ogiera odkrył w nim mnóstwo talentów, na które składa się nie tylko kroczenie na tylnych kończynach, ale również wykonywanie piruetów z użyciem wyłącznie tylnych kończyn.
Takie ćwiczenia są niezwykle trudne do wykonania dla konia, bo wymagają od niego ogromnej dyscypliny, koncentracji, siły i doskonałego wyczucia balansu. Nie bez znaczenia pozostaje tu fakt, że pupil emira i jego małżonki szkolenie pod okiem trenera Rui de Sousy odbywa każdego dnia. Na szczęście, koń jest chętny do nauki i współpraca układa się nadzwyczaj dobrze. Trzymamy kciuki za dalsze sukcesy dzielnego konia!



















