
Jeszcze kilka pokoleń temu długie jesienne i zimowe wieczory na polskiej wsi upływały przy darciu pierza. Sąsiedzi siadali przy jednym stole i oddzielali puch od twardych stosin. Z gotowego pierza powstawały poduszki i pierzyny. W Stołuńsku na Krajnie ten zwyczaj wrócił w rekordowej skali. Podczas pierwszej Gęsiady pióra darły jednocześnie aż 162 osoby, a pierze z próby ma trafić do poduszek na licytację dla chorego chłopca. Poznaj Rekord Polski w kategorii „Najwięcej osób drących pierze jednocześnie”.
Aktualny Rekord Polski
Stołuńsko – Osada Marzeń, 2026
17 października 2026 roku w Stołuńsku w gminie Lipka, w powiecie złotowskim w Wielkopolsce, aż 162 osoby jednocześnie darły pierze. Stołuńsko – Osada Marzeń ustanowiło tym samym pierwszy Rekord Polski w kategorii „Najwięcej osób drących pierze jednocześnie”. Wynik potwierdził na miejscu sędzia Biura Rekordów.

Próba była najważniejszym punktem pierwszej Gęsiady na Krajnie, święta gęsiny w gospodarstwie MaArkadia w Stołuńsku. Gospodarstwo prowadzą hodowcy gęsi Arkadiusz Tomke i Marcin Wiśniewski. Według portalu Wieści Rolnicze w 2024 roku mieli 2000 gęsi, głównie rasy białej kołudzkiej, a puch z nich suszyli i sprzedawali dalej. Pomysłodawcą rekordu jest Arkadiusz Tomke, w sieci znany jako „Arek od gęsi”. Organizatorzy chcieli w ten sposób przypomnieć tradycję darcia pierza. Imprezę współorganizowały Gmina Lipka, Stowarzyszenie Miłośników Krajny „Tribus” w Osowie oraz Koło Gospodyń Wiejskich Osada Marzeń w Stołuńsku.

Darcie pierza to ręczne oddzielanie miękkiej części pióra, czyli puchu i chorągiewki, od twardej stosiny. Według wytycznych Biura Rekordów każdy uczestnik dostaje identyczną porcję piór tego samego rodzaju, wcześniej nienadrywanych. Na przedarcie całej porcji ma najwyżej 15 minut. Pióro uznaje się za przedarte dopiero wtedy, gdy miękka część jest oddzielona od stosiny na całej długości. Kto nie zdąży, nie wchodzi do wyniku. Piórami nie wolno się dzielić ani pomagać sobie nawzajem w darciu. Do ustanowienia rekordu potrzeba było co najmniej 100 osób.
W specjalnie przygotowanym namiocie obok siebie darli pióra dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy. Każdy dostał swój woreczek z gęsimi piórami. Przed startem policzono wszystkie osoby, które weszły na teren próby, a w trakcie darcia sędzia sprawdzał, czy każdy w pełni uczestniczy w pracy. Wymagane minimum udało się przekroczyć o 62 osoby.

Rekord miał cel charytatywny. Wydarte pierze ma trafić do poszewek, a gotowe poduszki zostaną wystawione na licytację na rzecz Czarka, ośmiomiesięcznego chłopca chorego na zanik mięśni. Organizatorzy zapowiadali też, że na Gęsiadzie stanie stoisko zbiórki dla chłopca, a chętni będą mogli zarejestrować się jako potencjalni dawcy szpiku w bazie DKMS.
Od początku chciałem połączyć to z akcją charytatywną – podkreśla Arkadiusz Tomke, pomysłodawca rekordu.

Podczas Gęsiady Arkadiusz Tomke wystąpił w roli Króla Gęsi, a towarzyszyła mu królowa. Zespół Krajniacy pokazał na scenie inscenizację darcia pierza, a Piotr Lenart przygotowywał tradycyjne potrawy z gęsiny. Wieczorem, po próbie, odbył się koncert Trzech Tenorów.
Pierwszym pomysłem na Gęsiadę było kilka stoisk z gęsiną. Wyrosła z niego całodniowa impreza z Rekordem Polski w programie.
Od zawsze marzyłem o stworzeniu imprezy, która będzie cykliczna – mówi Arkadiusz Tomke.
To jednak nie jedyny Rekord Polski związany z gęsiami. W Ostrzeszowie, także w Wielkopolsce, ułożono z ludzi największy obraz gęsi, a podczas tamtejszego Ogólnopolskiego Festiwalu Pasztetników i Potraw z Gęsi ustanowiono Rekord Polski w jedzeniu pierogów z gęsim farszem na czas.















