pixel

Najwyższe stężenie alkoholu we krwi – rekord Guinnessa

Laborantka trzyma probówkę z krwią pobraną do badania stężenia alkoholu

Około czterech promili alkoholu we krwi bywa dla człowieka stężeniem śmiertelnym. Mieszkaniec Podkarpacia w Polsce, którego strażnicy miejscy znaleźli nieprzytomnego na skarpie przy drodze krajowej, miał aż 13,74 promila i przeżył. W Polsce nietrzeźwość zaczyna się powyżej 0,5 promila, więc przekroczył tę granicę ponad 27-krotnie. Jego wynik to rekord Guinnessa w kategorii „Najwyższe stężenie alkoholu we krwi”, liczonej wyłącznie dla osób, które takie zatrucie przeżyły. Poznaj okoliczności tego przypadku i sprawdź, czy ktoś na świecie przeżył jeszcze więcej promili.

Aktualny rekord Guinnessa

Anonimowy 40-latek z Alfredówki, 2013

Ratownicy medyczni pochylają się nad mężczyzną leżącym na poboczu drogi

Do zdarzenia doszło 24 lipca 2013 roku. Patrol straży miejskiej z Nowej Dęby w Polsce, kontrolujący okoliczne sołectwa, zauważył mężczyznę leżącego na skarpie rowu przy drodze krajowej nr 9 w Tarnowskiej Woli na Podkarpaciu. Strażnicy próbowali nawiązać z nim kontakt, ale mężczyzna nie reagował na bodźce, a jego skóra, jak relacjonował później komendant straży miejskiej, miała bladosiny kolor. Wezwali karetkę.

Lekarz stwierdził brak reakcji źrenic na światło. W szpitalu w Nowej Dębie rozpoznano głębokie upojenie alkoholowe oraz początkową fazę obrzęku mózgu, a badanie krwi wykazało 13,74‰, czyli wartość ponad trzykrotnie wyższą od stężenia 4‰, które u osoby bez rozwiniętej tolerancji może być śmiertelne. Ze względu na stan pacjenta przewieziono go następnie do specjalistycznej placówki w Rzeszowie. Rekordzistą okazał się 40-letni mieszkaniec Alfredówki w gminie Nowa Dęba, którego nazwiska nie podano publicznie.

Wynik nie pochodził z alkomatu, lecz z laboratoryjnego badania krwi i trafił do dokumentacji medycznej.

Nie chce mi się do tej pory wierzyć. To jest wynik badania krwi, robionego w szpitalu i zapisanego w dokumentacji medycznej – mówił Mieczysław Nalepa, komendant straży miejskiej w Nowej Dębie.

Mężczyzna przeżył. Guinness World Records podaje, że tak duża ilość alkoholu spowodowała u niego poważne i trwałe uszkodzenia układu pokarmowego, nerwowego oraz krążenia. Polskie relacje prasowe opisują obrzęk mózgu, natomiast dokumentacji potwierdzającej trwałe uszkodzenia trzech układów naraz nie opublikowano.

13,74 promila: co oznacza wynik BAC 1,374

Probówka z krwią do badania na alkohol na metalowej tacy i przewrócona szklanka

Na stronie Guinness World Records rekord zapisano jako „BAC 1.374”. Ten zapis bywa mylący, bo w Polsce poziom alkoholu we krwi podaje się w promilach, a nie w procentach. Wartość BAC 1,374 oznacza:

  • 1,374% alkoholu we krwi,
  • 13,74‰,
  • 13,74 grama czystego alkoholu na litr krwi,
  • około 1374 mg/dl.

Nie należy więc odczytywać jej jako 1,374 promila. Dla porównania: w Polsce stanem nietrzeźwości jest stężenie powyżej 0,5‰. Według MSD Manual przy 300–400 mg/dl (3–4‰) człowiek zwykle traci przytomność, a wartości od 400 mg/dl (4‰) w górę bywają śmiertelne. Reakcja organizmu na dany poziom alkoholu we krwi zależy jednak od tolerancji, tempa picia, stanu zdrowia i innych przyjętych substancji. Dlatego przy przewlekłym nadużywaniu alkoholu spotyka się wyniki, które u innej osoby oznaczałyby zgon.

Rekord promili w Polsce i na świecie

Wynik z Alfredówki jest najwyższym, jaki uznało Guinness World Records, ale nie jedynym rekordowym pomiarem opisanym w prasie i literaturze medycznej. Tabela zestawia przypadki według jakości dokumentacji, od opisu w czasopiśmie medycznym po relacje prasowe.

Wynik Kto Rok Przeżył Dokumentacja
15‰ pacjent z opisu medycznego 1984 tak czasopismo medyczne
13,74‰ 40-latek z Alfredówki, Polska 2013 tak rekord Guinnessa
12,3‰ 45-latek ze wsi Maków-Kolonia, Polska 2004 tak relacja prasowa
9,14‰ 67-latek z Płowdiwu, Bułgaria 2004 tak relacja prasowa

Przy opisie z 1984 roku podany rok to data publikacji, a nie zdarzenia.

Anonimowy pacjent opisany w 1984 roku

Guinness World Records opisuje wynik z Podkarpacia jako najwyższy odnotowany u człowieka, który przeżył, ale literatura medyczna zna wyższy wynik. W recenzowanej pracy Survival after high blood alcohol levels. Association with first-order elimination kinetics, opublikowanej w marcu 1984 roku w Archives of Internal Medicine, opisano pacjenta, u którego stwierdzono 1500 mg/dl, czyli 15‰. On również przeżył, choć zastosowano u niego intensywne leczenie, w tym dializę otrzewnową i wlewy fruktozy.

Wynik z 2013 roku jest zatem rekordem Guinnessa, ale nie rekordem piśmiennictwa medycznego. Autorzy pracy z 1984 roku nazwali stężenie swojego pacjenta bezprecedensowym.

Anonimowy 45-latek ze wsi Maków-Kolonia, 2004

Wcześniejszy polski przypadek opisała łódzka „Gazeta Wyborcza” w wydaniu z 21 grudnia 2004 roku. 45-letni mieszkaniec wsi Maków-Kolonia pod Skierniewicami w Polsce wracał pieszo do domu, gdy potrącił go samochód. Z urazem głowy i złamaną nogą trafił do szpitala w Skierniewicach. Nie był w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie, więc pobrano mu krew do badania. Badanie wykazało 12,3‰.

To cud, że przeżył, bo wypicie pół litra wódki to w organizmie dwa promile – mówił Artur Bissinger ze skierniewickiej komendy policji.

Dopiero następnego dnia mężczyzna podał policjantom swoje nazwisko i mniej więcej określił, gdzie mieszka. Nie pamiętał, z kim pił, i nie kojarzył nawet, że potrącił go samochód. Wpis z Alfredówki przewyższa jego wynik o 1,44 promila.

Anonimowy 67-latek z Płowdiwu, 2004

W doniesieniach prasowych ze stycznia 2005 roku jako nowy rekord świata przedstawiano wynik 67-letniego mieszkańca Płowdiwu w Bułgarii. Pod koniec grudnia 2004 roku mężczyzna został potrącony na ulicy. Wstępne badanie alkomatem dało tak wysoki wynik, że policjanci podejrzewali awarię urządzenia. Pięć kolejnych badań laboratoryjnych potwierdziło stężenie 9,14‰. Mężczyzna przeżył, a leczono go przede wszystkim z powodu obrażeń głowy i złamania. Według ówczesnych doniesień poprawił o 1,14 promila wynik przypisywany wcześniej mieszkańcowi Łotwy. Nie udało się natomiast ustalić, by ten przypadek został oficjalnie uznany przez Guinness World Records.

Rekord, którego nie wolno próbować pobijać

Guinness World Records jasno zastrzega w swoim regulaminie, że nie rejestruje rekordów opartych na konkursowym, szybkim ani nadmiernym spożyciu alkoholu i nie monitoruje prób, które mogą zagrażać zdrowiu. Do tej kategorii nie można więc zgłosić planowanej próby. Przypadek z Alfredówki był zdarzeniem medycznym, które odnotowano po fakcie. Rekordzista zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa, bo przeżył coś, czego zwykle się nie przeżywa.

Świat rekordów alkoholowych ma znacznie bezpieczniejsze kategorie. Sprawdź, jak wygląda największy drink alkoholowy i najmocniejsze piwo świata.

Najczęściej zadawane pytania

Rekord Guinnessa wynosi 13,74 promila. Taki wynik miał 40-letni mieszkaniec Alfredówki na Podkarpaciu, którego strażnicy miejscy znaleźli nieprzytomnego 24 lipca 2013 roku w Tarnowskiej Woli w Polsce. Mężczyzna przeżył.

Najwyższy wynik u osoby, która przeżyła, to 13,74 promila z 2013 roku. Wcześniej opisano 12,3 promila u 45-latka ze wsi Maków-Kolonia pod Skierniewicami w 2004 roku.

Tak. W pracy opublikowanej w marcu 1984 roku w czasopiśmie Archives of Internal Medicine opisano pacjenta z wynikiem 15 promili (1500 mg/dl), który przeżył po dializie otrzewnowej i wlewach fruktozy. Ten przypadek nie jest rekordem Guinnessa.

To stężenie alkoholu podane w procentach. Wartość 1,374% odpowiada 13,74 promila, czyli 13,74 grama czystego alkoholu na litr krwi. Nie należy jej czytać jako 1,374 promila.

Według MSD Manual przy 3–4 promilach człowiek zwykle traci przytomność, a stężenie od 4 promili w górę bywa śmiertelne. Reakcja organizmu zależy jednak od tolerancji, tempa picia i stanu zdrowia.

Nie. Guinness World Records nie rejestruje rekordów opartych na nadmiernym spożyciu alkoholu i nie monitoruje prób, które mogą zagrażać zdrowiu. Wynik z 2013 roku odnotowano po zdarzeniu medycznym.

5/5 - (4 votes)