pixel

Najdłuższy okres spędzony pod respiratorem (kobieta) – Rekord Polski

Da się udźwignąć nawet najcięższe wyzwania. Warto poszerzać horyzonty, przełamywać bariery, wierzyć w swoje marzenia i w to, co nas w głębi serca prowadzi. Warto szukać własnych sposobów na realizację pasji. Nieważne jak trudne mogłoby się to wydawać. Tak na swoim blogu pisała rekordzistka Polski w kategorii „Najdłuższy okres spędzony pod respiratorem (kobieta)”. Poznajcie Justynę.

Aktualny Rekord Polski

Justyna Kędzia, 2024

Rekord Polski w kategorii „Najdłuższy okres spędzony pod respiratorem (kobieta)” należy do pochodzącej z Tarnowskich Gór Justyny Kędzi, która spędziła pod aparaturą 27 lat, 10 miesięcy i 12 dni. Justyna cierpiała na rzadką chorobę – glikogenozę Pompego typu II, która powoduje stopniowy zanik mięśni, zwłaszcza oddechowych. W wieku 10 lat Justyna została całkowicie sparaliżowana, to wtedy w jej życiu pojawił się respirator.

Źródło: Facebook Justyna Kędzia – Pompka Pompuje

Ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że Justyna odeszła 23 kwietnia 2024 roku. Swój czas jednak wykorzystała w pełni. Od dziecka dawała się poznać jako silna, dążąca do celu i odważna. Z bardzo dobrymi wynikami ukończyła szkołę podstawową, w swoim liceum – tarnogórskie LO im. S. Staszica – wpisana jest na honorową listę jako jedna z najwybitniejszych osób. W czasie pogłębienie swojej choroby zdała maturę z wyróżnieniem. Mimo dużej niepełnosprawności ukończyła studia, zdobywając przy tym Nagrodę Rektora za najwyższą średnią na koniec studiów. 

Dla niej nie było barier nie do pokonania, niemożliwe stało się możliwym, a jeszcze bardziej Justyna zadziwiała wszystkich swoją pozytywną energią, klasą oraz stylem swego życia – pisał Mieczysław Dumieński, prezes Fundacji Na Rzecz Dzieci „Miasteczko Śląskie”.

Źródło: https://old.mimowszystko.org/

Tym jednak, co najbardziej ją wyróżniało, była jej pogoda ducha. Nie narzekała na swój los, nie zrzucała winy na chorobę, nie próbowała szukać usprawiedliwień, ale z wielką siłą, uporem i poczuciem humoru szła po swoje.

Choroba Pompego jest nieodłączną częścią mnie, więc tak jak do siebie, mam do niej dystans i nie jest strefą wykluczoną z mojego poczucia humoru. Traktuję swoją niepełnosprawność jak jedną z moich cech, powiedzmy taką jak szczupła budowa ciała czy długie palce u dłoni. Myślę, że jest to przede wszystkim kwestia głębokiej akceptacji – mówiła Justyna.

Źródło: Facebook Justyna Kędzia – Pompka Pompuje

Od dziecka jednym z ukochanych zajęć Justyny było pisanie poezji. Dzięki niej mogła wyrazić to, czego nie była w stanie na co dzień przekazać. 

W 2005 roku spełniło się jej marzenie, które 12-letniej dziewczynce wydawało się nierealne. Justyna wydała swój pierwszy tomik poezji pt. „Coma”. W 2007 roku została uhonorowana nagrodą główną powiatu tarnogórskiego „Orła i róży”.  2011 rok przyniósł tytuł „Człowieka roku” w powiecie tarnogórskim.

Na przestrzeni lat Justyna wydawała kolejne tomiki, za które była nagradzana. Podczas spotkań autorskich promujących nowe dzieła standardem był nadkomplet sali. Justyna prowadziła też swojego bloga o nazwie „Pompka pompuje”. Pisała nie tylko o swojej twórczości i doświadczeniach, ale przede wszystkim o tym, że bariery są wyłącznie w naszych głowach, a marzenia można spełniać niezależnie od okoliczności. Czytelnikami były często osoby pełnosprawne, które szukały pomocy i rozwiązań dla niepełnosprawnych w swoim otoczeniu.

Źródło: https://tarnowskiegory.naszemiasto.pl/

Motywuje mnie możliwość wspierania innych w spełnianiu marzeń, a także świadomość, że poprzez swoje doświadczenie życiowe mogę być pomocna. Inspiruję ludzi do wzięcia życia w swoje ręce. Pokazuję, co jest naprawdę ważne. Dzięki temu zaczynają wierzyć w siebie i osiągają więcej niż się spodziewali – pisała na swojej stronie Justyna.

Na podkreślenie zasługuje także fakt, że Justyna przyczyniła się do zarejestrowania leku na jej chorobę. Na etapie znacznego pogorszenia stanu intensywnie korespondowała z firmami farmaceutycznymi. Znalazła firmę, która pracowała nad lekiem, który przeszedł już część testów. Justyna podjęła współpracę i przetestowała na sobie nowy lek, na który dobrze zareagowała. Lek zatrzymał pogłębianie się choroby oraz nastąpiła poprawa samopoczucia. W perspektywie dalszych lat nastąpiła częściowa regeneracja organizmu.

Test tego leku znacznie przyczynił się do jego rejestracji za granicą, następnie zastosowania w Polsce w leczeniu innych dzieci. Podany na początku, niemal całkowicie spowalnia postęp tej choroby. Dowodem jest już spora liczba dzieci (często już dziś w wieku dorosłym), którym podanie tego leku uratowało życie i zdrowie. Justyna wybitnie przyczyniła się do przyspieszenia zastosowania leku w Polsce.

5/5 - (1 vote)
Polskie rekordy Guinnessa - Grafika
Najwięcej baletnic tańczących en pointe – rekord Guinnessa
Najwięcej osób pijących bubble tea jednocześnie – Rekord Polski

Rekordy, które również Cię zainteresują:

Najdłuższa makieta modułowa
2023Nasi rekordziściPrzedmioty i obiektyRekordy Polski

Najdłuższa makieta modułowa – Rekord Polski

2024GrupoweNasi rekordziściRekordy PolskiUrzędy i Centra KulturyŻywność

Największa porcja sera smażonego – Rekord Polski

Andrzej Piech Rekord Polski
2022IndywidualneNasi rekordziściOsoby prywatneRekordy PolskiSport

Najwięcej technik hiraken w ciągu 15 minut – Rekord Polski

20152025IndywidualnePrzedmioty i obiektyRekordy GuinnessaTechnologia

Największa scena wybuchu w historii kina – rekord Guinnessa

Rekord Polski - lekcja stylizacji paznokci online (1)
2020CiałoFirmyGrupoweNasi rekordziściOnlineRekordy PolskiSztuka

Największa lekcja stylizacji paznokci online – Rekord Polski

Łańcuch - Rekord Polski
2018GrupoweNasi rekordziściPrzedmioty i obiektyRekordy PolskiStowarzyszeniaŚwiąteczne

Najdłuższy łańcuch z papieru (trzy miesiące) – Rekord Polski

Najdłuższy szalik zrobiony na drutach
2013IndywidualnePrzedmioty i obiektyRekordy Guinnessa

Najdłuższy szal zrobiony na drutach

Rekord Guinnessa - najgłośniejszy krzyk
CiałoIndywidualneRekordy Guinnessa

Najgłośniejszy krzyk – rekord Guinnessa

Ma 100 lat i wciąż gra na Nintendo
2012CiałoIndywidualneTechnologia

Ma 100 lat i wciąż gra na Nintendo