
Wyzwania wymagające ogromnego wysiłku fizycznego zwykle podejmowane są po to, żeby sprawdzić coś jeszcze – hart ducha. Są też dowodem tego, jak wiele pracy ktoś włożył w przejście swojej drogi. Podobnie było z rekordzistą w kategorii „Najszybciej pokonany triathlon boso (dystans olimpijski)”.
Aktualny rekord Guinnessa
Michał Wasilewski, 2025
Polak pobił rekord Guinnessa w kategorii „Najszybciej pokonany triathlon boso (dystans olimpijski)”. 2 listopada 2025 roku Michał Wasilewski osiągnął czas 2 godziny 23 minuty i 3 sekundy na dystansie 1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze i 10 km biegu. Pomysł na zmierzenie się z rekordem nie był wynikiem wieloletnich planów. Jak przyznaje sam rekordzista:
Pomysł pojawił się całkowicie spontanicznie jak zresztą większość rzeczy w moim życiu sportowym. W pracy usłyszałem historię o kimś, kto pobił rekord Guinnessa. To wystarczyło.

Jeszcze tego samego dnia Michał przejrzał listę dostępnych kategorii, a gdy natrafił na triathlon boso, decyzja zapadła natychmiast. Co najbardziej zaskakujące, rekordzista nigdy wcześniej nie trenował bez obuwia. Start w jednej z najtrudniejszych dyscyplin wytrzymałościowych bez ochrony stóp był dla niego zupełnie nowym bodźcem.
To było dla mnie zupełnie nowe wyzwanie, które postanowiłem podjąć bez zbędnego analizowania – wspomina.

Choć Michał trenuje triathlon od 2016 roku i posiada solidną bazę wytrzymałościową, element biegania boso w zasadzie nigdy się nie pojawił. Element biegania bez butów sprowadził się do dwóch krótkich prób: 800 metrów na bieżni trzy miesiące przed startem i 400 metrów na trzy dni przed zawodami.
Nie analizuję i nie myślę, nie zastanawiam się. Jest misja, którą muszę zrealizować i tyle – mówi o swoim podejściu.
Próba odbyła się w chińskim Xiamen, gdzie organizacja stała na najwyższym światowym poziomie. Michał szczególnie ciepło wspomina wsparcie organizacji Xiamen Cultural, Tourism and Sports Event Operations Co., Ltd, która pomogła mu przejść przez gąszcz biurokracji związanej z dokumentacją rekordu.

Największe trudności techniczne pojawiły się przy etapie kolarskim. Jak utrzymać stopę na pedale bez butów rowerowych?
Na kilka dni przed startem w Chinach znalazłem lokalnego szewca i przy pomocy translatora wytłumaczyłem mu, czego potrzebuję. Nie znał Guinnessa, lecz poprosił o wspólne zdjęcie.

Paradoksalnie, to nie ból stóp był największym problemem, ale psychika. Michał otwarcie przyznaje: „Nie lubię startów, stresują mnie i nie sprawiają mi w ogóle przyjemności. Największym wyzwaniem było dotarcie do linii startu. Zawsze się zastanawiam: co ja tu robię, po co mi to?”.
Moment uznania rekordu przez biuro Guinnessa był dla Michała niezwykle poruszający. Mimo spektakularnego wyniku – 2:23:03 – Wasilewski zachowuje dużą skromność, twierdząc, że nie zrobił nic nadzwyczajnego. Kieruje się zasadą, że życie to dar, a sport to jeden z najmocniejszych „uzależniaczy”, jakie istnieją – ale ten najlepszy z możliwych.
Stawiajcie sobie cele, żyjcie i nie zastanawiajcie się, co było wczoraj, bo to było wczoraj, co będzie jutro, bo to będzie jutro. Dziś jest dziś.

Wyświetl ten post na Instagramie
Poprzednie rekordy Guinnessa
Robert Tetrault, 2025
8 czerwca 2025 Robert Tetrault pobił rekord Guinnessa w kategorii „Najszybciej pokonany triathlon boso (dystans olimpijski)”. Kanadyjczyk pokonał trasę klasycznego triathlonu – 1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze i 10 km biegu – w czasie 2 godzin, 31 minut i 14,4 sekundy podczas zawodów w Birds Hill Provincial Park w St. Clements w Manitobie w Kanadzie.
Wyzwanie miało dla niego zarówno sportowy, jak i osobisty wymiar. Była to część jego szerszej misji podnoszenia świadomości na temat wrodzonego wirusa cytomegalii (CMV), który dotyka dzieci na całym świecie. Tetrault, doświadczony triathlonista, zdecydował się na start bez jakiegokolwiek obuwia, co oznaczało nie tylko bieg, ale także jazdę na rowerze i przemieszczanie się po strefach zmian z gołymi stopami.
Próba podjęta przez Tetraulta była oficjalnie monitorowana i spełniała wszystkie rygorystyczne wytyczne GWR.
Paweł Durakiewicz, 2024
Nazwisko rekordzisty Guinnessa w kategorii „Najszybciej pokonany triathlon boso (dystans olimpijski)” pojawia się na naszej stronie nie po raz pierwszy. Paweł Durakiewicz ma na swoim koncie także inne wielkie osiągnięcie – rekord Guinnessa w kategorii „Najdłuższa bosa podróż”.

Tym razem, nadal nie zakładając butów, postanowił pokonać triathlon na dystansie olimpijskim. Oznacza to 1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze i 10 km biegu. Paweł pobił rekord Guinnessa, osiągając czas 2 godzin 57 minut i 40 sekund.

Próba pobicia rekordu Guinnessa odbyła się w ramach Enea IRONMAN 70.3 Gdynia. Zwykle odbywa się on wyłącznie na tytułowym dystansie Ironmana, czyli 1,9 km pływania, 90 km jazdy rowerem i 21,1 km biegu. W tym roku organizatorzy postanowili dodać także dystans olimpijski, który pokonał Paweł.

Jaka jest historia rekordzisty i dlaczego postanowił stawiać sobie tak duże wyzwania? Paweł Durakiewicz po 25 latach walki z alkoholizmem całkowicie odmienił swoje życie. Przeszedł drogę od uzależnienia do założenia fundacji „Diamond Soul”, której misją jest wspieranie osób w walce z nałogami oraz promowanie zdrowego stylu życia.
7 lat temu byłem na granicy życia i śmierci, uzależniony od alkoholu. Cierpiałem fizycznie i psychicznie. A teraz rekord Guinnessa nr 2 za najszybszy triathlon olimpijski boso. Pierwszy rekord świata za najdłuższą podróż boso 3410 km biegiem głównie po szlaku. Jesteś cudem, do odkrycia a nie problemem, do naprawienia – pisze Paweł w swoich mediach społecznościowych.

Celem wyzwań Pawła jest zwrócenie uwagi na problemy związane z uzależnieniami oraz pokazanie, że każdy człowiek, niezależnie od przeszłości, może dokonać wielkich rzeczy.
Jego fundacja organizuje różnorodne inicjatywy, takie jak darmowe obozy dla dzieci z ubogich rodzin oraz wsparcie osób wychodzących z uzależnień poprzez oferowanie bezpiecznych miejsc do życia po terapii.
Obecnie, poza działaniami w fundacji, prowadzi ośrodek leczenia uzależnień „Ranczo Salemi” na Sycylii, gdzie pomaga osobom uzależnionym od alkoholu, narkotyków i hazardu. Ośrodek łączy tradycyjne terapie psychologiczne z praktykami wspomagającymi, takimi jak joga, medytacja, sport i terapia z udziałem zwierząt.


















