
A gdyby tak połączyć historyczne techniki fotograficzne i współczesne możliwości. Otrzymalibyśmy właśnie ten rekord Guinnessa – „Najwyżej wykonany ambrotyp”, czyli jedno unikatowe zdjęcie wykonane na szklanej płycie z wykorzystaniem techniki mokrego kolodionu. Kim jest rekordzista, który tego dokonał i jak wysoko zawędrował?
Aktualny rekord Guinnessa
Jan Skwara, 2024
Rekordzistą Guinnessa w kategorii „Najwyżej wykonany ambrotyp” jest polski fotograf Jan Skwara. 27 września 2024 roku wykonał on unikatową fotografię na szklanej płycie, z wykorzystaniem techniki mokrego kolodionu. Zrobił to na wysokości 5 871 metrów n.p.m. na szczycie Kilimanjaro w Tanzanii.

Ambrotypia to historyczna technika fotograficzna, wynaleziona w 1851 roku, polegająca na tworzeniu pozytywowego obrazu na szklanej płycie za pomocą procesu mokrego kolodionu, czyli roztworu, który utrzymuje związki światłoczułe na powierzchni szkła. Technika wymaga odpowiedniego przygotowania, naświetlenia i szybkiego wywołania zdjęcia w przenośnej ciemni, zanim emulsja wyschnie – co w ekstremalnych warunkach wysokogórskich jest ogromnym wyzwaniem.

Jan Skwara postanowił połączyć swoją pasję do podróży i historycznych technik fotograficznych z wyczynem, który wymagał nie tylko artystycznej precyzji, ale i wytrzymałości fizycznej oraz logistycznej. Przygotowania do próby trwały kilka miesięcy: testował i modyfikował odczynniki chemiczne, by działały w niskich temperaturach, konstruował lekką, mobilną ciemnię mieszczącą się w plecaku i trenował kondycję, by sprostać trudom wspinaczki z ciężkim ekwipunkiem.
Wyprawa trwała 6,5 dnia. Obejmowały one aklimatyzację, testy sprzętu i samą wspinaczkę. Ostatni etap – siedmiogodzinny marsz na szczyt z pełnym wyposażeniem fotograficznym i chemikaliami – był nie tylko sprawdzianem wytrzymałości, ale także logistyki i bezpieczeństwa. Jan musiał zmierzyć się z niską temperaturą, niskim ciśnieniem i ograniczoną ilością tlenu, a także z transportem substancji łatwopalnych i korozyjnych, które nie mogą być przewożone samolotem.

Na szczycie, w warunkach dalekich od komfortowych, udało mu się wykonać poprawną ambrotypię – zdjęcie na szklanej płycie, które natychmiast wywołał w przenośnej ciemni. Tym samym ustanowił oficjalny rekord świata.
Wybór techniki nie był przypadkowy – Jan od lat realizuje projekt „Portrait of the Past”, w którym dokumentuje zanikające kultury i tradycje, korzystając z dawnych metod fotograficznych. Jego prace są hołdem dla pierwszych podróżników-fotografów XIX wieku, którzy z ciemnią i ciężkim sprzętem przemierzali świat, by utrwalić ginące społeczności i rytuały.
Wcześniej Jan realizował podobne projekty w Indiach (dokumentacja sekty Aghori), Peru czy Tanzanii, zawsze z mobilną ciemnią i zestawem chemikaliów, często w miejscach trudno dostępnych i wymagających fizycznie.

Jan Skwara to uznany polski fotograf i podróżnik, laureat licznych konkursów, m.in. National Geographic, Leica Street Photo, Travel Photographer of the Year. Jego zdjęcia publikowały takie media jak National Geographic, The Guardian, The Sun czy Digital Camera UK. Skwara specjalizuje się w fotografii podróżniczej, portretowej i dokumentalnej, a od kilku lat eksploruje historyczne techniki fotograficzne, takie jak mokry kolodion, cyjanotypia czy fotografia otworkowa.
Rekordowa ambrotypia na Kilimandżaro jest nie tylko spektakularnym osiągnięciem technicznym i fizycznym, ale także symbolicznym powrotem do korzeni fotografii i dokumentowania świata w sposób wymagający ogromnej wiedzy, cierpliwości i pasji. To także inspiracja dla wszystkich, którzy chcą łączyć tradycję z nowoczesnością i przekraczać granice własnych możliwości.



















