
Ogromny gar pełen bulgoczącego, aromatycznego dania. Tak można opisać rekord Guinnessa w kategorii „Największa porcja flaków wołowych”. Zobacz, do kogo należy tytuł rekordzisty w tej kategorii!
Aktualny rekord Guinnessa
Associação Brasileira dos Criadores de Zebu – ABCZ, 2019
Rekordzistami Guinnessa w kategorii na największy bigos na świecie są Brazylijczycy z Associação Brasileira dos Criadores de Zebu – ABCZ. Rekordowe pichcenie gigantycznej porcji bigosu odbyło się 5 maja 2019 roku, w Parque Fernando Costa w Uberaba w Brazylii. Największa na świecie porcja bigosu ważyła dokładnie 4 778 kg.
Celem rekordowego przedsięwzięcia była promocja gatunku bydła Zebu. Organizaja ABCZ zbierała również pieniądze na cele charytatywne dla instytucji zajmujących się leczeniem nowotworów.

Poszczególne porcje bigosu po jego oficjalnym zważeniu były rozdawane uczestnikom wydarzenia. Pozostały, niezjedzony bigos został przekazany w formie darowizny na rzecz 34 instytucji pozarządowych w Brazylii.
Poprzedni rekord Guinnessa
Grzegorz Cielecki, 2012
Polska kuchnia potrafi zachwycać nie tylko smakiem, ale i skalą. 9 września 2012 roku w Chorzowie przygotowano gigantyczny gar tradycyjnych flaków, który ważył aż 4 087,62 kg, a więc tyle, ile waży mały samochód dostawczy. BeefMaster Chef Grzegorz Cielecki ustanowił rekord Guinnessa w kategorii „Największa porcja flaków wołowych”. Wydarzenie odbyło się w Parku Śląskim, podczas Festiwalu „Świętomięs”
Za organizacją stał m.in. Zakład Przetwórstwa Mięsnego Biernacki, który dostarczył surowiec i zaplecze technologiczne potrzebne do ugotowania tak imponującej ilości dania. Projekt był przygotowywany z dużym wyprzedzeniem logistycznym – od opracowania receptury w odpowiedniej skali, po przygotowanie kotłów, mieszadeł i systemu podgrzewania.

Danie przygotowywano tak, by zachowało charakter tradycyjnych polskich flaków wołowych. W ogromnych kotłach lądowały więc oczyszczone i odpowiednio obgotowane flaki, bulion na wołowinie, klasyczna włoszczyzna oraz przyprawy: majeranek, pieprz, papryka, liść laurowy, ziele angielskie. Całość była mieszana i gotowana pod okiem doświadczonych kucharzy, tak aby zupa miała jednolitą konsystencję i powtarzalny smak w każdej porcji.
Ogromnym wyzwaniem była techniczna strona przedsięwzięcia. Potrzebne były specjalne pojemniki o dużej pojemności, stabilne źródła ciepła i system ciągłego mieszania, by składniki się nie przypalały i równomiernie dogotowały.
Wydarzenie w Chorzowie miało charakter otwarty, więc porcje z wielkiego kotła trafiały do uczestników festynu. Sam wybór flaków nie był przypadkowy. To bowiem jedno z najbardziej charakterystycznych dań kuchni polskiej, mocno kojarzone z kuchnią domową i biesiadną.


















