
Duże festiwale muzyczne zazwyczaj wiążą się z imponującą oprawą. Jednak ani Opener, ani Woodstock, ani żaden inny festiwal nie tylko w Polsce ale i na świecie na świecie nie może równać się z tym, co mieliśmy okazję zobaczyć w Brazylii!
Aktualny rekord Guinnessa
Villa Mix, 2017
30 czerwca 2017 roku, podczas siódmej edycji Villa Mix Festival Goiânia w brazylijskim stanie Goiás, pobity został rekord Guinnessa w kategorii „Największa scena”. Organizatorzy festiwalu – marka Villa Mix – zaprezentowali konstrukcję o imponujących rozmiarach: powierzchnia sceny wyniosła 2,900 m², a jej wysokość osiągnęła aż 69,37 m, co odpowiada gabarytom kilkunastopiętrowego budynku.

Za realizację projektu odpowiadał zespół złożony z 1,200 pracowników. Cały proces budowy tej gigantycznej sceny trwał 18 dni — od fundamentów po ostatnie elementy konstrukcji oświetleniowej i dźwiękowej. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania uczestników i organizatorów.
Villa Mix Festival już wcześniej przyciągał uwagę swoim rozmachem, ale w 2017 roku wydarzenie zyskało światową rozpoznawalność – zarówno przez rekord, jak i międzynarodową obsadę artystów sceny muzycznej. Wielopoziomowa scena wyposażona była w nowoczesne systemy multimedialne i umożliwiała prezentację widowisk na niespotykaną skalę — co spotkało się z entuzjastycznym odbiorem publiczności i mediów branżowych.
Co więcej, rekordowa edycja festiwalu wpłynęła pozytywnie na lokalną gospodarkę Goiânii: wydarzenie przyciągnęło dziesiątki tysięcy widzów, generując zyski dla hoteli, restauracji oraz licznych usług towarzyszących.
Poprzedni rekord Guinnessa
Villa Mix, 2015
To chyba oczywiste, że do państwa znanego z najbardziej imponującego karnawału na świecie w Rio de Janeiro i hucznych imprez ulicznych będzie należał podobny rekord. To właśnie Brazylia ustanowiła nowy rekord Guinnessa, budując na jeden z festiwali muzycznych największa scenę świata. The Villa Mix Festival Goiânia to organizowana od pięciu lat coroczna impreza zrzeszająca fanów muzyki brazylijskiej, na której za każdym razem zbiera się około 48 tysięcy widzów i proponująca im w swoim lineupie takie gwiazdy muzyki brazylijskiej, jak Ivete Sangalo. Jorge&Mateus, Wesley Safadão czy Luan Santana (wokalista brazylijskiego gatunku muzycznego música sertaneja. Zbieżność nazwisk z Carlosem Santaną przypadkowa!)

Swoim wyczynem Brazylijczycy pokonali poprzedni rekord, ustanowiony na koncercie rockowej grupy U2 podczas jej trasy koncertowej „360 Tour”. Tegoroczne wydarzenie odbyło się nieco wcześniej niż zazwyczaj, co było związane właśnie z montażem ogromnej sceny. Sama konstrukcja miała powierzchnię 2788,39 m², za to jej wysokość wynosiła 52,34 m. Urzeczywistnienie tej niesamowitej konstrukcji zajęło organizatorom 31 dni i zajmował się tym sztab składający się z 1,5 tysiąca osób, transportujących w czasie trwania budowy 628 ton materiałów. Same telebimy LED, na których widzowie w dalszych rzędach mogli obserwować koncerty, miały powierzchnię 1191,5 m².

Poprzedni rekord, jak już wspomnieliśmy, należy do U2, który podczas swojej trasy koncertowej w latach 2009-2011 woził ze sobą dotychczas największą scenę na świecie. Moloch, skonstruowany dla U2, miał wysokość równych 50 m, kształt statku kosmicznego, powierzchnię 2694 m² i nosił dumną nazwę „The Claw” (ang. pazur, szpon). Obiekt okazał się dość wymagający w obsłudze – na jego zbudowanie przeznaczono aż 20 milionów funtów brytyjskich, za to jego transport w czasie trwania trasy koncertowej pochłonął kolejnych 15 milionów. Nic dziwnego, skoro The Claw po złożeniu zajmował powierzchnię aż 120 ciężarówek.
Porównując te dwie sceny, kolos z festiwalu Villa Mix tylko nieznacznie przewyższa ozdobę koncertów rockowych sprzed kilku lat. Jest o 2,34 m wyższy od The Claw, a ich powierzchnia również jest zbliżona – brazylijska scena jest o zaledwie 94 m² większa, co w skali tysięcy metrów nie robi dużej różnicy. Można więc powiedzieć, że rekord został pobity o włos. Mimo to upór Brazylijczyków i ich kreatywność budzą niekłamany podziw – spójrzcie sami na tę barwną konstrukcję.

















