
Rekord Guinnessa w kategorii „Najszybciej przebiegnięty maraton boso po śniegu/lodzie” to manifest siły ducha, odwagi i solidarności. Niemal od samego początku oznacza walkę z bólem. Kim jest człowiek, który ustanowił rekord?
Aktualny rekord Guinnessa
Paweł Durakiewicz, 2025
12 kwietnia 2025 roku Paweł Durakiewicz, siedlczanin mieszkający na Sycylii, jako pierwszy człowiek w historii przebiegł maraton – 42 km i 195 m – całkowicie boso po lodzie, ustanawiając rekord Guinnessa w ekstremalnej kategorii „Najszybciej przebiegnięty maraton boso po śniegu/lodzie„.

Bieg odbył się na zamarzniętym jeziorze w Golsfjellet w Norwegii. Paweł ukończył dystans w czasie 4 godzin, 57 minut i 54 sekund. Warunki były niezwykle trudne – śliski, nierówny lód przypominał szkło, a każdy krok był walką z bólem i narastającym zmęczeniem. Durakiewicz przyznał, że już po pierwszych 500 metrach jego umysł zaczął podpowiadać, że nie da się biec w takich warunkach. Po 10 kilometrach stopy zaczęły krwawić, a na 12. kilometrze poważnie rozważał rezygnację. Przełom nastąpił po 15 kilometrach, kiedy – jak sam mówi – „wyłączył ból” i wiedział już, że ukończy bieg. Po maratonie jego palce wymagały interwencji lekarskiej, ale – co podkreśla – nie doszło do odmrożeń.

Maraton boso po lodzie to czwarty rekord Guinnessa Pawła Durakiewicza. Wcześniej ustanowił rekordy w kategoriach: „Najdłuższa bosa podróż” (3410 km przez Półwysep Iberyjski), „Najszybciej pokonany triathlon boso (dystans olimpijski)” (2 godz. 57 min 40 sek w Gdyni w sierpniu 2024 r.), a także „Najszybciej przebiegnięty półmaraton boso w śniegu/lodzie” (21,1 km w 1:50:29 podczas Sea Ice Marathon w Luleå w Szwecji).

Wszystkie swoje wyczyny Paweł dedykuje osobom wychodzącym z uzależnień oraz dzieciom żyjącym w trudnych warunkach. Jest współzałożycielem Fundacji Diamond Soul, która organizuje darmowe obozy dla dzieci z domów dziecka i placówek wychowawczych. Bicie rekordów traktuje jako sposób na zbieranie środków i inspirowanie innych do przekraczania własnych granic.

Do wyzwania przygotowywał się prawie dwa lata, budując nie tylko odporność fizyczną, ale przede wszystkim psychiczną. Jak sam mówi, kluczowa była umowa z samym sobą.
Zrobię to – bez względu na wszystko. Wierzyłem, że ograniczenia są tylko w mojej głowie.
Paweł podkreśla, że sukces rodzi się z ciężkiej pracy, determinacji i zrozumienia, że umysł jest tylko narzędziem – i można nauczyć się go kontrolować. Przede wszystkim liczy się siła woli.
Księga Rekordów Guinnessa 2026 – w niej znajdziesz wpis o opisywanym tutaj rekordzie!



















